Klaudiuszowi Ptolemeuszowi zawdzięczamy nie tylko geocentryzm, ale również błędną interpretację tekstów starobabilońskich wykorzystanych w „Tetrabiblos”. O co chodzi z tzw. „greckim błęden”?

„Grecki błąd”

We współczesnej astrologii szczególną rolę i znaczenie przypisuje się domom kątowym (I, IV, VII i X). Badania statystyczne małżeństwa Gauquelin pokazały, że szczególne znaczenie statystyczne mają jednak domy upadające (XII, III, Vi i IX). Próbę wyjaśnienia tego zjawiska podjęła Maria F. Gauquelin („The Greek Error or return to Babylon”).
Wiele wcześniejszych badań (L. Lasson [1945], P. Chisnard, Bouche-Leclerq) sygnalizowało, że z akcentem na domy narożne jest coś nie w porządku. Potwierdziło to przetłumaczenie wielu babilońskich tabliczek przez Alexandra Sachsa [„Babylonian horoscopes, 1952].

O co chodzi? Ptolemeusz, dzięki któremu ukształtowała się astrologia średniowieczna a także współczesna, nie zawsze dokładnie przekazywał wiedzę astrologiczną. Od niego pochodzi to, że pierwszy dom to dom chowający się pod horyzontem. Tymczasem wiedza wcześniejsza mówiła wyraźnie – pierwszy dom, to dom nad horyzontem, czyli nasz „nielubiany” XII dom. Statystyka i przekłady źródeł babilońskich potwierdzają, że Ptolemuesz się pomylił.
W Polsce po raz pierwszy zwrócono na to uwagę w „Problemach Astrologii” [rocznik 1986-1987]. Odsyłam do lektury tego rocznika, w którym przytoczono duży fragment artykułu Marii F. Gauquelin.

Jakie jest Wasze zdanie?

Obrazek