Sekstus Empiryk, starożytny filozof i lekarz żyjący na przełomie II i III wieku n.e. (Komentarz do jego działalności umieszczę na końcu).  Tłumaczenie i przypisy: Zbigniew Nerczuk.

============================================

V. PRZECIW ASTROLOGOM

Następnym zadaniem jest zbadanie astrologii, czyi: matematyki, ale nie tej doskonałej, na którą składają się arytmetyka i geometria (przedstawiliśmy już argumentację przeciw przedstawicielom tych nauk), ani też umiejętności zajmującej się przewidywaniem, uprawianej przez Eudoksosa[1] i Hipparcha[2] oraz im podobnych, którą niektórzy nazywają astronomią; jest ona bowiem obserwacją zjawisk, tak samo jak rolnictwo oraz sztuka sternika; dzięki niej możliwe jest przepowiadanie susz i obfitych deszczy, plag, trzęsień ziemi oraz innych tego rodzaju zmian środowiska.

Naszym celem jest zbadanie matematyki jako nauki o narodzinach. Chaldejczycy[3], którzy określają ją bardziej czcigodnymi nazwami, nazywając siebie matematykami i astrologami, na różne sposób) pogardzają zwykłym życiem, odgradzając się od nas wielkim murem przesądu i nie pozwalając na działanie zgodne ze zdrowym rozsądkiem.

Stanie się to zrozumiałe później po przedstawieniu pewnych spraw, które dotyczą ich metody badawczej; nasze wyjaśnienie będzie skrótowe i zwięzłe; należy bowiem pozostawić prezentację szczegółów tym, którzy zajmują się tą nauką w sposób zasadniczy, podczas gdy w naszym przypadku wystarczy wspomnieć o tych sprawach, bez których nie możemy rozpocząć kontrargumentacji skierowanych przeciw Chaldejczykom.

Zgodnie z wcześniej założonym stosunkiem sympatii[4], w jakim pozostają do siebie rzeczy ziemskie i niebieskie[5], to, co na ziemi, nieustannie podlega wypływom  tego, co na niebie:

„Taka bowiem jest zmienność w tym ludzkim rozumie, jak zmiennymi bywają dnie, które Zeus zsyła”[6].

Chaldejczycy, którzy patrzą na nieboskłon w sposób aż nazbyt dociekliwy, mówią, że siedem gwiazd[7] spełnia funkcję przyczyn sprawczych w odniesieniu do wszystkiego, co przytrafia się w życiu; z nimi współdziałają części zodiaku.

Koło zodiakalne dzielą, jak się dowiedzieliśmy, na dwanaście znaków, każdy znak na trzydzieści części (tymczasowo przystańmy na ich twierdzenie), a każdą część na sześćdziesiąt „minut”; takim mianem określają to, co najmniejsze i niepodzielne.

Niektóre ze znaków nazywaj ą męskimi, inne żeńskimi jedne dwucielesnymi, inne niejedne „zwrotnikowymi”, inne stałymi[8];

Męskimi i żeńskimi są te znaki, których natura sprzyja rodzeniu potomstwa albo płci męskiej, albo żeńskiej: Baran jest bowiem znakiem męskim, zaś Byk, jak mówią żeńskim, Bliźnięta – męskim, a pozostałe na zmianę wedle tej samej zasady: jedne są męskie, inne żeńskie.

Na tej podstawie pitagorejczycy nazywają monadę tym. co męskie, diadę tym, co żeńskie, triadę znowu tym. co męskie, i analogicznie pozostałe liczby parzyste i nieparzyste.

Inni, którzy dzielą każdy znak zodiaku na dwanaście części, posługują się prawie taką samą metodą i, na przykład, w przypadku Barana pierwszą dwunastą część tego znaku nazywają Baranem i tym. co męskie, drugą Bykiem i tym, co żeńskie, trzecią Bliźniętami i tym, co męskie; w przypadku pozostałych części obowiązuje ta sama zasada.

Dwucielesne, jak mówią, są znaki Bliźniąt i te, które znajdują się w opozycji, takie jak: Strzelec, Panna i Ryby, pozostałe zaś nie są dwucielesne.

Zwrotnikowymi są te znaki, w których Słońce zmienia się i wykonuje zwrot na niebie; takim znakiem jest Baran i znaki znajdujące się w opozycji, takie jak Waga, Koziorożec i Rak; przesilenie wiosenne dokonuje się bowiem w znaku Barana, zimowe w Koziorożcu, w Raku letnie i w Wadze jesienne.

Znakami stałymi nazywają znak Byka i ten, który znajduje się w opozycji, mianowicie Skorpiona, a także Lwa i Wodnika.

Wśród tych wszystkich znaków są jednak, jak powiadają cztery w liczbie, które w przypadku każdych narodzin decydują o łańcuchu skutków i na podstawie których najczęściej dokonuje się przepowiedni; mają one wspólną nazwę „domów kardynalnych”  i noszą miano Ascendentu, Medium Coeli, Descendentu, Imum Coeli czy Antimesouranema, które samo jest także Medium Coeli.

Ascendent jest znakiem, który wschodził w czasie, gdy miały miejsce narodziny, Medium Coeli – czwartym znakiem od niego (włącznie z nim), Descendent – tym, co znajduje się w opozycji do Ascendentu; pod Ziemią i w opozycji do Medium Coeli jest Antimesouranema, na przykład (stanie się to bowiem jasne dzięki przykładowi), gdy Rak znajduje się w Ascendencie, Baran znajduje się w Medium Coeli, Koziorożec jest w Descendencie, a w Imum Coeli  jest Waga.

Znak poprzedzający każdy z tych domów kardynalnych nazywają apoklima, a następujący po nim epanaphora.

Znak w widocznej części nieba, który wschodzi przed znakiem znajdującym się w Ascendencie, jest, jak mówią, znakiem „złego demona”, a znak, który wschodzi po nim, następujący po znaku, który znajduje się w Medium Coeli, jest znakiem „dobrego demona”; ten, który poprzedza znak znajdujący się w Medium Coeli, [nazywają] „dolną częścią”, „pojedynczą częścią”[9] i „bogiem”; znak, który wchodzi w Descendent, znakiem „leniwym” i „zasadą śmierci”, a ten, który następuje po Descendencie, znajdujący się w niewidocznej części nieba, „karą” i „złym losem”; znajduje się on w opozycji do „złego demona”; ten zaś znak, który wkracza w Imum Coeli, [nazywany jest] „dobrym losem”, znajdując się w opozycji do „dobrego demona”; znak, który następuje po Imum Coeli w kierunku wschodu, nazywany jest „boginią”, znajdując się w opozycji do „boga”; znak, który następuje po Ascendencie, określany jest jako „leniwy”  i znajduje się w opozycji do „leniwego”.

Krótko mówiąc, apoklima znaku, który jest w Ascendencie, nazywane jest „złym demonem”, a epanaphora „leniwą”; tak samo apoklima znaku będącego w Medium Coeli jest nazywane „bogiem”, a epanaphora „dobrym demonem”; zgodnie z tą samą zasadą apoklima znaku znajdującego się w Imum Coeli jest nazywane „boginią”, a epanaphora „dobrym losem”; podobnie apoklima znaku w Descendencie „złym losem”, a epanaphora „leniwą”.

[Chaldejczycy] uważają, że badanie tych spraw nie jest niczym zbytecznym; sądzą bowiem, że gwiazdy mają różną moc w zakresie czynienia zła lub dobra, zależnie od tego czy w czasie obserwacji znajdują się w swych domach kardynalnych, czy też w anaphora i apoklima, w jednej z tych pozycji wywierają większy wpływ, w drugiej mniejszy.

A byli i tacy Chaldejczycy, którzy określili stosunek sympatii pomiędzy każdą częścią ludzkiego ciała a każdym znakiem zodiaku[10]; Baranem nazywaj ą głowę, Bykiem szyję, Bliźniętami ramiona, Rakiem pierś, Lwem żebra, Panną pośladki, Wagą brzuch, Skorpionem część wstydliwą i macicę, Strzelcem uda, Koziorożcem kolana, Wodnikiem łydki, Rybami nogi[11]. Rozważania te prowadzą nie bez celu, lecz z tego powodu, że jeśli w momencie narodzin któraś z gwiazd złowrogich jest w którymś z tych znaków, to powoduje to ułomność części o tej samej nazwie.


[1] Eudoksos z Knidos (ok. 400-345 p.n.e.) – słynny astronom, był uczniem Platona i Archytasa. (Bury).

[2] Hipparch z Nicei Bityńskiej (II w. p.n.e.) – był jednym z największych astronomów starożytności.

[3] Określenie astrologów mianem „Chaldejczyków” pochodzi stąd. iż astrologia została sprowadzona ok. 300 r. p.n.e. do Grecji z Babilonii, a zatem z krainy Chaldejczyków.

[4] Stoickie pojęcie powszechnej „sympatii” stało się pierwszym aksjomatem astrologii zwanej filozoficzną. (Pellegrin).

[5] Por. AM IX 79 nn.

[6] Por. Homer, Odyseja XVIII 136 nn.; tłum. L. Siemieński, Warszawa 1990, w. 142 п., s. 279; PH III 244; AM VII 128.

[7] Są to, uporządkowane z perspektywy geocentrycznej: Księżyc, Merkury, Wenus, Słońce, Mars, Jowisz, Saturn.

[8] Por. Serapion, w: F. Cumont, Catalogum Codicum Astrologicuml 100,17; Ptolemeusz, Tetrabiblos, trans. byF.E. Robbins, Cambridge 1940,1 11 i 12. (Pellegrin).

[9] Określenie to znajduje się tylko u Sekstusa. (Pellegrin).

[10] Przyporządkowanie to było podstawą jatromatematyki.

[11] Por. Maniliusz, Astronomica, II 456 nn., IV 702 nn.