Sekstus Empiryk  to grecki lekarz i filozof żyjący na przełomie II i III wieku n.e. Dokładna data, jak i historia życia Sekstusa, nie są znane w przeciwieństwie do jego poglądów, które wyłożył w pracy „Przeciwko uczonym”, której rozdział V poświęcony astrologii przytoczyłem wcześniej. Sekstus należał do szkoły sceptyków, jego poglądy odbiły się szerokim echem w antycznej filozofii hellenistycznej. Głównie za sprawą pracy ” Zarysy pyrrońskie„, w której wyczerpująco objaśnił zasady doktryny pyrrońskiej. Poszerzył podstawy doktryny o dodatkowe argumenty:

Sekstus uzupełnił arsenał znanych przed nim tropów sceptyckich o pięć kolejnych. Stwierdzał mianowicie, że:

  1. Skoro sami filozofowie różnią się pomiędzy sobą poglądami, a także różnią się filozofowie i prości ludzie, to na żadne pytanie nie można odpowiedzieć jednym stwierdzeniem
  2. Każdy dowód naukowy obarczony jest błędem regressus in infinitum czyli cofania się w nieskończoność. Chcąc bowiem uzasadnić jakieś twierdzenie musimy wyjść z pewnych przesłanek, a te z kolei same będą wymagały dowodu i tak dalej.
  3. Nasze sądy o przedmiotach zależą od tylu czynników, że nie jesteśmy ich w stanie rozważyć – nie tylko bowiem od samych przedmiotów, ale i od ich stosunku względem nas i samych przedmiotów wobec siebie.
  4. Chcąc uniknąć regressus in infinitum w poprzednim tropie musimy przyjąć pewne założenia, lecz tu mamy właściwie całkowitą dowolność.
  5. Próba uniknięcia regressus in infinitum poprzez eliminację założeń prowadzi do błędnego koła

Poglądy Sekstusa są bliskie solipsyzmowi[1] (łac. solum ipse, ja sam), który głosił, że istnieje tylko jednostkowy podmiot poznający, cała zaś rzeczywistość jest jedynie zbiorem jego subiektywnych wrażeń – wszystkie obiekty, ludzie, etc., których doświadcza jednostka, są tylko częściami jej umysłu. W pewnym sensie jest to zbieżne z filozofią Wschodu (zen, taoizm), która poucza, że odróżnianie własnego JA od wszechświata jest bezcelowe i stanowi szybciej swoisty twór językowy niż rzeczywistość. Podobną postawę reprezentują również agnostycy twierdząc, że nic poza umysłem jednostki nie może być absolutnie udowodnione. Wszystko inne może być po prostu iluzją, albo czymkolwiek mającym miejsce w obrębie umysłu danej osoby.

W tym miejscu chciałbym mówić nie tyle o zasadach filozofii sceptycyzmu, co o ciekawych terminach, jakie możemy znaleźć w pracy „Przeciwko uczonym”:

Znak poprzedzający każdy z tych domów kardynalnych nazywają apoklima, a następujący po nim epanaphora.

Znak w widocznej części nieba, który wschodzi przed znakiem znajdującym się w Ascendencie, jest, jak mówią, znakiem „złego demona”, a znak, który wschodzi po nim, następujący po znaku, który znajduje się w Medium Coeli, jest znakiem „dobrego demona”; ten, który poprzedza znak znajdujący się w Medium Coeli, [nazywają] „dolną częścią”, „pojedynczą częścią”  i „bogiem”; znak, który wchodzi w Descendent, znakiem „leniwym” i „zasadą śmierci”, a ten, który następuje po Descendencie, znajdujący się w niewidocznej części nieba, „karą” i „złym losem”; znajduje się on w opozycji do „złego demona”; ten zaś znak, który wkracza w Imum Coeli, [nazywany jest] „dobrym losem”, znajdując się w opozycji do „dobrego demona”; znak, który następuje po Imum Coeli w kierunku wschodu, nazywany jest „boginią”, znajdując się w opozycji do „boga”; znak, który następuje po Ascendencie, określany jest jako „leniwy”  i znajduje się w opozycji do „leniwego”.

Krótko mówiąc, apoklima znaku, który jest w Ascendencie, nazywane jest „złym demonem”, a epanaphora „leniwą”; tak samo apoklima znaku będącego w Medium Coeli jest nazywane „bogiem”, a epanaphora „dobrym demonem”; zgodnie z tą samą zasadą apoklima znaku znajdującego się w Imum Coeli jest nazywane „boginią”, a epanaphora „dobrym losem”; podobnie apoklima znaku w Descendencie „złym losem”, a epanaphora „leniwą”.

Greccy astrologowie nazywali terminem apoklima domy upadające (3-6-9-12), terminem epanaphora domy stałe (2-5-8-11), a domy kardynalne (1-4-7-10) terminem kentron. Starożytni często dostrzegali w Zodiaku miejsca złowrogie, ciemne i niesprzyjające człowiekowi. Apoklima (słowo oznaczające „upadek” a czasami „degenerację”) kojarzyła się przede wszystkim z domem 12 i 6, w trochę mniejszej części z domem 3 i 9. Uważano, że są to miejsca, w których skoncentrowana i bardzo silna energia domów kątowych (kentron) zanika, upada, ginie. Domy upadające uważane są (zarówno dawniej, jak i współcześnie) za domy, w których planety znajdują się na słabszych i mniej wygodnych pozycjach. Kiedyś mówiono o tych domach, że są „mało urodzajne”. Paulus Alexandrinus mówi :

„… gwiazdy [planety], które znalazły się w zoidia [domy] (2, 6, 8 i 12) są nieharmonijne. I czasami tworzą wrogie warunki, czasami rozstania i banicje…”. Jednakże istnieją też warunki kiedy planeta w domu upadającym może zostać wyniesiona, na przykład przez trygon do benefika, takiego jak Jowisz”.

Domy upadające jako słabe i nieefektywne uważał również Guido Bonatti i William Lilly, który określał domy upadające jako „biedne i małej skuteczności.”[2]

Popatrzymy, jak domy postrzegali starożytni Grecy, do których zaliczał się również Sekstus Empiryk. Przetłumaczę tutaj fragment jednego rękopisów[3]:

„On [Antiochus] opisuje dwanaście miejsc horoskopu i ich znaczenia – w następujący sposób: [dom 1] wschodzący jest wiosłem, dzięki któremu możemy kierować życiem i wejść w życie i, że to jest przejaw duszy i charakteru i tak dalej; [dom 2] który jest jego epanaphorą – to miejscem nadziei i wszystkiego, co z nimi się wiąże; [dom 3] który jest trzecim od wschodzącego to miejsce Bogini, i jest przejaw obecności przyjaciół i tym podobnych; i on mówi, że [dom 4] czwarte miejsce, które jest miejscem niższego nieba [grecki hypogeion ‘‘ podziemny”[4]], jest ogniskiem domowym i jest to przejaw posiadania dóbr rodzinnych i podobnych temu; [dom 5] piąte miejsce od wschodzącego jest określane jako Dobry Los i oznacza życie pełne przyjemności; [dom 6] szóste miejsce jest nazywane Złym Demonem „prodysis”[5] i jest ono przejawem kłopotów, cierpień i wrogów; [dom 7] siódmy, potomek, jest przejawem starości i końca życia; [dom 8] ósmy jest określany jako „epikatadysis”[6] i dom daremnego znaku; [dom 9] dziewiąty jest określany mianem miejsca Boga albo „apoklima mesouranema” i jest oznaką podróży i życia za granicą; [dom 10] dziesiąty, który jest też środkiem nieba[7], jest szczytem życia i dotyczy reputacji, działalności i profesjonalnych umiejętności; ale również dotyczy średniej długości życia i codziennego losu; [dom 11] jedenasty jest określany jako „epanaphora mesouranema” i Dobry Demon i oznacza przyszły wzrost; [dom 12] dwunasty jest określany jako apoklima i Zły Demon  i oznacza wszelkie trudności i problemy (konieczności). Ktoś mówi, że przepowiada przyszłe życie”.

Kolejną ciekawostką, którą można zauważyć podczas lektury Sekstusa Empiryka jest bardzo duże podobieństwo nazw greckich do nazw używanych w astrologii wedyjskiej (do sanskrytu). Popatrzmy:

Znaki Zodiaku
Sanskryt Grecki Angielski Polski
Kriya Krios Aries Baran
Tavura Tauros Taurus Byk
Jituma Didumoi Gemini Bliźnięta
Kulira Karkinos Cancer Rak
Leya Leon Leo Lew
Pathona Parthenos Virgo Panna
Juka Zugos Libra Waga
Kaurpi Skorpios Scorpio Skorpion
Taukshika Toxotes Sagitarius Strzelec
Akokera Aigokeres Capricorn Koziorożec
Hridroga Hudrochoos Aquarius Wodnik
Chettha Ichthues Pisces Ryby
Planety
Hemnan Hermes Mercury Merkury
Asphujit Aphrodite Venus Wenus
Heli Helios Sun Słońce
Ara Aries Mars Mars
Jeeva Zeus Jupiter Jowisz
Kona Kronos Saturn Saturn
Domy i inne terminy
Hora Hora Hour Godzina
Liptaka Lepta Minute Minuta
Mesurana Mesouranema Midheaven Meium Coeli, Zenit
Trikona Trigonon Trine Trygon
Kendra Kentron Angle Kątowy, kardynalny
Panaphara Epanaphora Succedent Stały
Apoklima Apoklima Cadent Upadający
Drekana Dekanos Decan Dekanat
Sunapha Sunaphe Applying Aplikacyjny
Anaphara Anaphora Separating Separacyjny
Kemadruma Kenodromia Void of Course Jałowy bieg Księzyca

Przenikanie wiedzy astrologicznej na wschód zawdzięczamy przede wszystkim Aleksandrowi Macedońskiemu. Około 0 r.n.e. punkt Barana wypadał w znaku Barana a astrologia wedyjska operował tym samym systemem, co astrologia zachodnia. Od czasu Klaudiusza Ptolemeusza drogi się rozeszły. Co prawda, jeszcze przez kilkuset lat niewiele osób zwracało uwagę na różnicę, ale te wcześniej czy później dały znać o sobie.

Świat astrologii, oraz astrologii i astronomii, był kiedyś jednością.  Człowiek wpatrzony w niebo widział tak samo rozgwieżdżoną przestrzeń i starał się, poza zachwytem nad boskością, odgadnąć ścieżki losu, przewidzieć swój los, zabezpieczyć siebie i najbliższych przed nieszczęściami. Czy możliwe jest ponowne sklejenie świata astrologii syderycznej i tropikalnej?


[1] Za twórcę poglądu uważany jest sofista Gorgiasz (ok. 483-375 p.n.e.)

[2] William Lilly, Christian Astrology

[3] CCAG 8.3.116.32 – 117.27

[4] Antimesouranema, czyli anty-środek nieba (Medium Coeli)

[5] Miejsce przed Descendentem

[6] Miejsce następnego życia (inkarnacji)

[7] mesouranema