Puste miejsca w horoskopie

Puste miejsca w horoskopie wcale nie są puste, brak planet, midpunktów czy znaczących astrologicznie punktów arabskich w jakimś znaku czy domu nie oznacza, że jest to „martwa strefa”. Wręcz przeciwnie, „nieoświetlona” wpływem planet, punktów i aspektów sfera w naszym horoskopie tętni życiem.

Zanim przejdę do analiz astrologicznych, chciałbym poruszyć kilka tematów z zupełnie odmiennych dziedzin. Z „ciemną przestrzenią” horoskopu wiążę takie pojęcia, jak chaos, entropia czy astrodynamika. Czym jest chaos?

Od zawsze człowiek dąży do uporządkowania świata, w którym żyje. Dotyczy to zarówno rzeczy przynależnych do świata zewnętrznego porządkowanych narzędziami nauki, jak i świata wewnętrznego, który porządkowany jest narzędziami ezoteryki i psychologii. Wydaje się, że całe życie człowieka to jeden wielki proces porządkowania przestrzeni wewnętrznej i zewnętrznej. Albo inaczej – walka z chaosem, który utożsamiany jest z rozpadem, unicestwieniem, dezorientacją, dezorganizacją. Misternie budowany obraz świata, wewnętrzny i zewnętrzny, ma nam zapewnić elementarne poczucie bezpieczeństwa a także fundament wszelkich działań. Jeśli nie jesteśmy pewni tego, co nastąpi za chwilę, zaczynamy się bać, w mniejszym lub większym stopniu. Boimy się tak samo, jak nasz prehistoryczny przodek, który nie znając jeszcze dobrodziejstw ognia i światła, przeraźliwie bał się nocy i ciemności. Każdy z nas, pozostawiony sam nagle w środku lasu w bezksiężycową noc, odczuje strach. I jest to zupełnie naturalny odruch. Coś zachwiało naszym elementarnym poczuciem bezpieczeństwa.

Chaos to również brak kontroli nad tym, co dzieje się w nas i wokół nas. Boimy się takich sytuacji i w każdej chwili dbamy o to, aby takich sytuacji było jak najmniej. W skrajnych przypadkach (np. archetypowa Panna) można mówić o psychopatii czy nerwicy natręctw. Osoby, owładnięte przymusem porządkowania przestrzeni, robią to przez cały czas – biegając z odkurzaczem, ustawiając na „swoim” miejscu przedmioty, nerwowo sprawdzając czy w kieszeni są jeszcze klucze do domu itp. Proces porządkowania wewnętrznej przestrzeni to główny motyw działania osób zainteresowanych astrologią. Każdy z nas chce lepiej poznać siebie, swoje lęki, swoją przyszłość, swoją psychikę. Astrologia wraz ze swoim misternym językiem symboli pozwala uporządkować nasze wnętrze, stąd nazywam ją czasami „wewnętrzną alchemią przemiany„.

W matematyce o chaosie[1] mówi się wtedy, gdy system jest niezwykle podatny na warunki początkowe. A dokładnie, jest to niestabilne aperiodyczne zachowanie w deterministycznych nieliniowych systemach dynamicznych. Determinizm, którego ojcem jest Sir Isaak Newton, zakłada, że „akcja jest równa reakcji„, albo inaczej –  „każde działanie wywołuje określony skutek„. Jest to spójne i logiczne, jeśli bierze się pod uwagę zasadę zachowania energii czy pędu. Pogląd określa się mianem determinizmu. Determinizm sięga korzeniami już starożytności.

W systemach złożonych, czyli takich które są w części deterministyczne, a w części losowe, wyróżnia się pojęcie złożoności (nazwanej także „wierzchołkiem chaosu„). Kiedy system jest niestabilny, linia atraktora[2] wyznacza przecięcie i system przepoławia się. Zjawisko to nosi nazwę bifurkacji (ang. bifurcation). Łatwiej to będzie zrozumieć odwołując się do przejawów życia codziennego. Jako bifurkacje można na przykład uznać takie zjawiska, jak: epidemie, gigantyczne katastrofy, wybuchy wulkanów czy awarie prądu obejmujące całe państwa, a nawet korki uliczne.

Rysunek 1. Atraktor Lorenza

W matematyce i fizyce chaos deterministyczny to specyficzna własność równań lub układów równań, polegająca na dużej wrażliwości rozwiązań na dowolnie małe zaburzenie parametrów. Jeśli takie równanie opisuje zmiany jakiegoś układu w czasie, to niewielkie zaburzenie warunków początkowych powoduje rosnące wykładniczo z czasem zmiany w zachowaniu układu.

Popularnie nazywane jest to efektem motyla – znikoma różnica na jakimś etapie może po dłuższym czasie urosnąć do dowolnie dużych rozmiarów. Powoduje to, że mimo że model jest deterministyczny, w dłuższej skali czasowej wydaje się zachowywać w sposób losowy[3].

Chaos jest naturalną przeciwwagą porządku, doskonałą ilustracją jest dobrze znany symbol TAO.

Są fizycy utrzymujący, że rozumieją to [odmianę fizyki kwantowej]

tak samo jak rozumieją czym są kamienie i szafy.

W rzeczywistości rozumieją zgodność teorii z wynikami pomiarów.

Stanisław Lem

Teoria chaosu wynikająca z matematyki nieliniowej wyjaśnia, że źródła nowych własności i zjawisk wynikają z nieliniowości procesów. Według teorii chaosu wszechświat jest nieprzewidywalny i nieustannie rozwija się, a nie – jak uważano do niedawna – powtarza jedynie te same proste schematy fizyczne czy chemiczne. Wszechświat, tak jak i człowiek, ma swoją Historię. Druga zasada termodynamiki opisywała ją jako proces niszczenia i rozpadu struktur. Dzisiaj ta sama nauka pokazuje nam wszechświat zupełnie inny – dynamiczny, rozwijający się, przebudowujący swą strukturę i własności. Nowy paradygmat nauki mówi, że przepływ czasu jest ukierunkowany, oraz to, że jest neutralnym parametrem porządkującym zjawiska. Czas nie ma przy tym wpływu na przebieg zjawisk. Innymi słowy, powtórzenie dowolnego eksperymentu fizycznego nie gwarantuje powtórzenie jednego jego warunku – czasu. Ilya Prigogine[4] zauważa, że jesteśmy świadkami głębokiej zmiany koncepcji tego, co istnieje. Mówi o przejściu od pojęcia bytu do pojęcia stawania się.

Matematyczna teoria chaosu pokazuje, że pewne układy proste mogą zachowywać się w nieoczekiwany sposób, zaś w układach bardzo złożonych można wykryć całościowe uporządkowanie, będące zaprzeczeniem lokalnie panującego nieporządku. Nie ma przy tym ścisłej granicy między nieporządkiem a uporządkowaniem.

Kolejne ciekawe pojęcie o entropia. Entropia to funkcja stanu określająca kierunek przebiegu procesów samorzutnych w odosobnionym układzie termodynamicznym. Zgodnie z drugą zasadą termodynamiki, jeżeli izolowany układ przechodzi spontanicznie od jednego stanu równowagi do drugiego, jego entropia nigdy nie maleje – każdy układ zamknięty dąży do równowagi, w której entropia osiąga maksimum. Entropia jest miarą stopnia nieuporządkowania układu.

Astrodynamika to nauka o energii kosmosu, aspekt astrologii zajmujący się badaniem efektów wszelkich przemian fizycznych i psychicznych, które wpływają na człowieka[5].

Jak w świetle tych wywodów wyglądają puste miejsca w horoskopie?

Zacznijmy od przykładu bardzo ogólnego, czyli od analizy żywiołów i jakości w horoskopie. Przypuśćmy, że w naszym horoskopie brakuje jakiegoś żywiołu, np. ziemi. Co to oznacza dla właściciela horoskopu? Nie mniej i nie więcej, jak to, że wcześniej czy później dojdzie do sytuacji konfrontacji (bifurkacji), w której zaznaczy się ranga i rola żywiołu ziemi. Nie można całe życie spacerować w obłokach, przychodzi czas, że istotne staje się to, gdzie i jak żyjemy. Należy myśleć o każdym żywiole, brak ziemi w horoskopie to zwykle brak zwykłej życiowej zaradności, umiejętności zdobywania, gromadzenia i wykorzystywania dóbr materialnych, bez których de facto nikt nie jest w stanie przetrwać. Bolesna lekcja życiowa może nam wskazać na kierunek rozwoju naszych działań, czyli na poszukiwanie sposobów na fizyczne zabezpieczenie naszych podstaw bytu. Puste miejsce w horoskopie nagle odzywa się, zwykle boleśnie. Uczymy się na gwałt racjonalności, zaradności, poszukiwania satysfakcjonującej pracy.

Podobnie jest z pustymi znakami Zodiaku. Doskonale znane (lub nieco mniej doskonale, w zależności od ilości nieharmonijnych aspektów) są znaki Zodiaku, w których „coś mamy„. Jestem słonecznym i mocno akcentowanym Strzelcem, więc z autopsji znam plusy i minusy tego znaku. Jestem z sobą już wystarczająco dużo czasu, aby zauważyć, że mam nieobsadzony znak Bliźniąt. W praktyce oznacza to u mnie samotnictwo, brak umiejętności (ewentualnie potrzeby) w obcowaniu z innymi ludźmi. Dopiero od niedawna uczę się interakcji z ludźmi typowej dla Bliźniąt. Prowadzę dialog już nie z samym sobą a z wieloma ludźmi. Sprawia mi to radość, której wcześniej nie znałem.

Inny przykład, brak obsady w znaku Lwa. Osoba z takim znakiem ma, a raczej będzie miała, potrzebę bycia „kimś”, osiągnięcia osobistego sukcesu, który będzie gwarantem tego, że osoba idzie po właściwej dla siebie drodze rozwoju.

Podobnie jest z domami w horoskopie. Nieobsadzony albo pusty dom drugi to niepewność związana z bytem fizycznym.  Pusty dom trzeci – nieliczne lub powierzchowne kontakty z bliskim otoczeniem, itd. Podane skrótowo przykłady to jedynie kierunek poszukiwań. Istotne z punktu astrodynamiki jest to, że każdy układ dąży do równowagi. Brak w jednym miejscu oznacza nadmiar w innym. Naturalnym jest, że w takim układzie dojdzie do procesu, w którym energia i zainteresowania zgrupowane w obrębie tych stref horoskopu, które są niepuste, skierowane zostaną w stronę „opuszczonych” miejsc. W poszukiwaniu sensu życia, rozwiązań, które mogą pomóc nam w przezwyciężeniu ciężkiego kryzysu – warto skierować swoją uwagę w stronę miejsc, w których niczego, oprócz kosmicznego wiatru, nie mamy. Jak w kosmosie, na co dzień nie widoczna ciemna masa, w przestrzeni podziurawionej gdzieniegdzie światłem gwiazd. Astronomowie mówią, że nasza „jasna” materia to zaledwie 5% całej masy. Jednym słowem, nie jest to cała masa Wszechświata, tak, jak nie jest całością człowieka schemat wpisany jedynie kodem planet, aspektów czy punktów arabskich.  Istotne są również, a śmiem twierdzić, że bardziej ważne, puste miejsca w horoskopie.

Nawet wtedy, gdy człowiek osiągnie wszystko, co jest w stanie osiągnąć – bogactwo, sławę, powodzenie – nawet wtedy pojawi się chwila, kiedy ów człowiek uzna, że czegoś mu brak do pełni szczęścia. Podobnie w miłości. Jeśli ktoś koncentruje się tylko na sobie, potrafi jedynie brać a nie dawać, nie zauważa drugiej osoby – wtedy nie ma mowy o stabilnym układzie równowagi, związek musi się rozpaść.

Puste miejsca w horoskopie są jak niewidoczna strona Księżyca, nikt jej nie widzi, a każdy wie, że jest. Pytanie tylko, kto na co dzień, np. podczas pełni Księżyca, pomyśli o tej części, której nie widać. Jeśli pomyśli, to znak to, że puste miejsca w jego horoskopie coraz mocniej dają znać o sobie.

Astrologia pustych miejsc w horoskopie jest równie bogata, jak astrologia planet i aspektów. W miarę możliwości będę poszerzał opis pustych miejsc w horoskopie: domów, znaków czy żywiołów. Są istotnym elementem systemu astrodynamiki i kluczowym rozwiązaniem dla ogólnych, szerokich ludzkich problemów, a także ścieżką do poznania całości wewnętrznego wszechświata.

Panie i Panowie! Puste miejsca w horoskopie są naszą Drogą do Nirwany!


[1] Za twórcę teorii chaosu uważa się Henry’ego Poincaré, który przewidział odkrycie Neptuna w 1864 roku.

[2] Atraktor jest przejawem „regularności” w chaosie. Nazwa pochodzi od angielskiego słowa attract, co oznacza „przyciągać”. W istocie, do atraktora zmierza system i rozwiązania równań różniczkowych definiujących chaos.

[3] Podane za: Wikipedią – http://pl.wikipedia.org/wiki/Chaos_%28matematyka%29

[4] Polecam także pracę Ilya Prigogine, “Z chaosu ku porządkowi”, wydaną w serii „+/- nieskończoność”

[5] To moja osobista definicja pewnego wymiaru astrologii, który zajmuje się jedynie mechaniką przemian w człowieku współzależną od kosmosu.