Wybór „mniejszego zła” to żaden wybór. Wśród obecnych kandydatów na prezydenta nie ma (dla mnie) żadnego, którego mógłbym uznać za swojego reprezentanta. Może to kwestia nietypowej sytuacji, w jakiej odbywają się obecne wybory na prezydenta. Może to brak debaty, w której mogły się skonfrontować postawy kandydatów. Może kilka innych przyczyn. W każdym bądź razie, mam dzisiaj wrażenie, że wyborcy tak naprawdę nie głosują na Jarosława Kaczyńskiego czy Bronisława Komorowskiego, lecz na telewizję TVN czy TVP. Media dosyć szybko wykreowały dwóch liderów oferując swoim widzom kolejne igrzyska, które podbiją oglądalność. Niedawno tematem wiodącym była tragedia pod Smoleńskiem. Powódź wszystkim się już przejadła, więc spece od media relations szybko proponują kolejny temat.

Dlaczego nie pójdę na wybory?

–  kandydat nr 1 – Myśliwy – nietypowe Bliźnięta – „ani be, ani me, ani kukuryku”, nijakość, brak wyrazistości,  jednoznacznych poglądów, żenujące hasła wyborcze (wygra, a za pół roku wszyscy zapomną, że w Polsce jest prezydent)

kandydat nr 2 – Nekromanta – kolejny Bliźniak zupełnie nie przypominający Bliźniąt, mściwy, okrutny i żądny władzy jak nikt z ludzi, których znam z autopsji czy z ekranu telewizora. Nie wygra ze względu na negatywny elektorat

kandydat nr 3 – Czerwony Pstrąg – totalna nijakość, choć dobre serce, jak to u Ryb. Przegra wybory, ale umocni lewicę, co jest wystarczającym sukcesem.

kandydat nr 4 – Che Guevara z polskich zielonych pól – nie wiem, jak inni go widzą, ale dla mnie jest to obraz egzotycznego dyktatora ze wschodniej Azji. Opalenizna i wypełnione ubytki w uzębieniu nie czynią nikogo człowiekiem, tym bardziej politykiem, tym bardziej prezydentem. Tymochowicz już nie pomoże. Bliźnięta górą?

kandydat nr 5 – Don Kiszot – oryginał, ale niech mi ktoś powie, co ma brydż do polityki a polityka do brydża. O ile brydż może skorzystać z polityki, o tyle polityka nie skorzysta z brydża. Zwłaszcza, kiedy będzie ustalany budżet państwa.

kandydat nr 6 – Lisek Chytrusek – zodiakalna Panna, nieźle robi interesy i niech je robi dalej

a reszta? Jak zwykle zwykły szum informacyjny

————————-

To nie jest żadna agitacja. To mój sprzeciw przeciwko bylejakości. Potrzebuję na prezydenta kogoś wyrazistego, silnego, o własnych (nie-telewizyjnych) poglądach. Dzisiaj mi ich zabrakło, ale w następnych wyborach – kto wie?

————————-

Jeśli ktoś się mnie zapyta: skąd jestem? Odpowiem – z Facebooka

Nie Polska jest najważniejsza, lecz ludzie, którzy ją zamieszkują