Słońce progresywne potrzebuje w przybliżeniu 30 lat na przejście całego znaku Zodiaku. Omawiane wcześniej sytuacje dotyczyły Słońca znajdującego się w pierwszym stopniu danego znaku. A co w przypadku, kiedy Słońce znajduje się w środku lub pod koniec znaku?

Powtórzę raz jeszcze, w życiu każdego człowieka występują trzy podstawowe fazy rozwoju:

  1. Faza wzrostu – dzieciństwo i młodość (1-28 lat), które są niczym innym jak przygotowaniem dziecka do dorosłego życia i samodzielności. Taki jest cel nauki szkolnej, pracy, ogólnie pojętej edukacji.
  2. Faza dojrzałości (29-56 lat) – dziecko osiąga poziom dorosłego i apogeum swojej samodzielności – zakłada własny dom, rodzinę oraz ma wystarczająco duży potencjał, aby zadbać o swoją rodzinę. Apogeum możliwości przypada na tzw. Złoty wiek (akme), czyli w przybliżeniu – 38-45 lat).
  3. Faza wycofywania się (57-i do końca). Dorosły po założeniu rodziny, zapewnieniu potomstwa i po zadbaniu o stronę materialną świata, który wykreował – staje przed nowym faktem – pojawiają się wnuki, czyli kolejna generacja. O ile w fazie pierwszej potrzebował opieki, o tyle w fazie drugiej – sam się musiał opiekować „następną falą” pokoleniową. W fazie trzeciej jego rola ulega sublimacji. Jest potrzebny jako przekaźnik doświadczeń i mądrości życiowych. Potrzebny jako kompas i drogowskaz dla pokolenia wnuków.

Pytanie zasadnicze brzmi: jakie znaki progresywnej triady nakładają się na powyższy schemat?

Jeśli progresywne Słońce porusza się w tempie 1 stopień = 1 rok życia (w przybliżeniu), to możemy zauważyć, że 1 faza rozwoju może obejmować zarówno znak natywny (np. Słońce w znaku Barana), jak i następny – znak Byka. Tak więc, pierwszy – indywidualny – etap rozwoju nosi po części cechy znaku Barana i Marsa, ale w przeważającej części cechy znaku Byka i Wenus. Olbrzymie znaczenie mają tutaj dekanaty i dwadasamsy, o czym niejednokrotnie wspomina prof. Weres na swoich wykładach. Zmiana orientacji życiowej jest naturalnym efektem długiego procesu, który zaczyna się w określonym miejscu i kończy się w określonym miejscu, przechodząc przy tym przez szereg różnych, następujących po sobie faz przemiany.

Baran z trzeciego dekanatu nie jest typowym Baranem, choć jego ognistość będzie stale widoczna. Jest to Baran wybitnie ceniący sobie zdobycze materialne i materialną stronę życia. Od Byka z pierwszego dekanatu różni się przede wszystkim temperamentem i siłą w realizowaniu swoich planów, lecz efekt działania tych dwóch przypadków jest ten sam – wzrost na planie materialnych dóbr.

Można również powiedzieć, że dana osoba nie miała zbyt wiele czasu, aby w pełni zaistnieć jako Baran (mniej niż 10 lat). Baran jako dziecko mógł być nieznośnie aktywny, ale szkoła i edukacja szybko nauczyła go dbania o własne interesy. Im dłużej trwa pierwsza faza progresywna w obrębie jednego znaku, tym bardziej widoczne są cechy danego znaku. Wszyscy wiedzą doskonale to, że najsilniejsze są pierwsze stopnie znaku, czyli pierwszy dekanat i pierwsza dwadasamsa (2,5 roku w progresjach).

Obserwując cudze lub własne życie (cudze jest łatwej, bo wobec własnego rzadko jesteśmy obiektywni) widzimy szereg przemian osobowościowych. Im pilniej obserwujemy, tym lepiej dostrzegamy rytm dekanatów czy dwadasams.

Etap drugi rozwoju, czyli dorosłość, ma charakter kolejnego lub trzeciego znaku Zodiaku. Pamiętajmy, że druga faza obejmuje wiek 29-56 lat.

Popatrzmy się na naszych znajomych, na historię ich życia i niech ta metoda biograficzna posłuży nam za wykładnię prawa progresywnej triady.

Czynnikami, które wyraźnie informują nas o przemianach progresywnych są sprawy związane z założeniem rodziny: małżeństwo lub poważny konkubinat, rodzenie dzieci, a wreszcie – pojawienie się wnuków. Niektórzy dosyć wcześnie zostają dziadkami. Pytanie zasadnicze: w którym dekanacie leży ich urodzeniowe Słońce? W zdecydowanej większości przypadków w trzecim dekanacie.

Plan naszej inkarnacji jest ogólnie narzucony poprzez wiele czynników karmicznych, przez węzły księżycowe czy linie planetarne (obrazy karmiczna – o nich mowa będzie w innym artykule). Idea jest jednak zawsze ta sama – ROZWÓJ.

Rytm i jakość rozwoju zależne są od scenariusza wyznaczonego przez plan karmiczny. Może się zdarzyć, że w naszym życiu dotkniemy czterech znaków Zodiaku na drodze progresywnego Słońca. Nie chcę tworzyć nowych reguł, ale wydaje mi się, że takie osoby są szczególnie cenne dla społeczeństwa. Doświadczenie zdobyte na przestrzeni 4 znaków owocuje głębokim i pełnym zrozumieniem wielu procesów, zarówno dotyczących naszego wewnętrznego jak i zewnętrznego świata.

A co z ludźmi, którzy umierają młodo, przed osiągnięciem progresywnie trzeciego znaku? Być może, karmicznie stworzeni byli do tego, aby jedynie coś zainicjować społecznie. Może to jakiś „cosmic terror”? Chodząc po cmentarzach nigdy nie mogę wyjść ze zdumienia widząc groby małych dzieci czy tragicznie zmarłych bardzo młodych ludzi. Jaki jest sens takiego życia i takiej śmierci? Czy ten sens jest istotny dla zmarłych przedwcześnie czy raczej dla ich rodziców? O tym szerzej napiszę w artykule o liniach planetarnych.

Istotne na zakończenie będzie podkreślenie faktu, że im dłużej trwa pobyt Słońca progresywnego w natywnym znaku, tym trwalej kodują się schematy działania i myślenia charakterystyczne dla danego znaku. Mówi się, że najsilniejszy wpływ znaku jest w pierwszym dekanacie. To samo dotyczy się również domu horoskopowego. Słońce progresywne i triadę można rozpatrywać bez znajomości godziny urodzenia. Liczenie w pamięci jest bardzo proste i nie wymaga żadnych efemeryd. Pozycja w danym domu wymaga już znajomości godziny urodzenia. Tylko w ten sposób możemy zobaczyć, jakie dziedziny naszego życia będą kanwą rozwoju. Pierwsza jedna trzecia domu ma działanie najbardziej wyraziste, kolejna oznacza pewne ugruntowanie wartości, a ostatnia nadaje jedynie zabarwienie dla całego życia.

Kolejna sprawa, o której należy pamiętać, to aspekty jakie istnieją w momencie urodzenia. Jakikolwiek aspekt do Słońca będzie się rozwijał w czasie, niezależnie od tego, czy jest to aspekt aplikacyjny czy separacyjny. Kwadratury, albo się uściślają, albo rozluźniają. To samo z innymi aspektami. Buduje to ogólny koloryt i napięcie naszego życia. Warto to uwzględniać analizując na własnym przykładzie działanie triady progresywnej. O tym, jak to działo się w przypadku innych, znanych postaci, będzie w kolejnej części artykułu.

Zapraszam!