J. R., Astrologia a małżeństwo z 1938 r., cz.2

Dodaj komentarz


Kolejna porcja astrologicznej wiedzy nt. astrologii porównawczej:

———————————————————————————

Z kolei – opierając się na tradycji i doświadczeniu – zajmiemy się porami wstępowania w związki małżeńskie najpierw u mężczyzn, następnie u kobiet.

Mężczyzna wcześnie się żeni:

Kiedy Księżyc przybywa od nowiu do pierwszej kwadry, znajdując się przy tym w 4, 5, 6, 10, 11 lub 12 domu.

Kiedy Księżyc i Wenera, silne i dobrze aspektowane, w otoczeniu innych planet zajmują znaki płodne: Raka, Skorpiona lub Ryby.

Kiedy Księżyc i Wenera znajdują się w piątym lub siódmym domu, które rządzą miłością i małżeństwem.

Kiedy płodny znak (Rak, Skorpion lub Ryby) w piątym lub siódmym domu.

Kiedy Wenera i Mars znajdują się w wywyższeniu, odbierając silne i dodatnie aspekty.

Kiedy Jowisz lub Wenera tworzą korzystne aspekty w siódmym domu.

Mężczyzna późno się żeni:

Kiedy Księżyc znajduje się w pełni lub ubywa od pełni do ostatniej kwadry, przebywając przy tym w 1, 2, 3, 7, 8 lub 9 odcinku horoskopu.

Kiedy Księżyc lub Wenerę skaleczy Saturn, Mars, Uranus lub Neptun, zwłaszcza, gdy jedna z tych planet znajduje się w 5 lub 7 domu.

Kiedy Saturn, Mars, Uranus lub Neptun znajdują się w 5 lub 7 odcinku natywnika.

Wreszcie Księżyc w kwadracie lub opozycji do Wenery lub Jowisza przynosi kłopoty w staraniach miłosnych i tym samym zwłokę w zawarciu małżeństwa.

Mężczyzna żeni się bardzo późno lub wcale:

Kiedy Saturn znajduje się w Skorpionie, który rządzi genitaliami, lub gdy Księżyc tworzy paralelę, koniunkcję, kwadrat lub opozycję do Saturna, planety zahamowania – bowiem wówczas ma miejsce niewielkie lub żadne pragnienie stosunku płciowego i stąd tego rodzaju jednostki przeważnie pozostają w stanie bezżennym.

Kiedy Księżyc lub Wenera, planeta miłości, jest uszkodzona w saturnowym znaku Koziorożca, a zwłaszcza, kiedy skaleczenie przychodzi od Saturna – wiele trudności staje na drodze do zawarcia związku i wątpliwym jest, czy da się je przezwyciężyć, stąd prawdopodobnie małżeństwo nie dojdzie do skutku. Kiedy Księżyc tworzy kwadrat lub opozycję ze Słońcem, występuje trudność decyzji w ogóle, a gdy Księżyc znajduje się w 1, 2, 3, 7, 8 lub 9 odcinku, w szczególności zdecydowania się na małżeństwo. Jeśli przy tym odbiera zły aspekt od Saturna, nigdy się nie zdecyduje i małżeństwo nie stanie się jego udziałem.

Kiedy Księżyc przebywa w ostatnich stopniach znaku, nie tworząc przy tym aspektu z żadną planetą – występuje brak pociągu do drugiej płci, który prawdopodobnie uniemożliwi zawarcie związku małżeńskiego.

Kobieta wcześnie wychodzi za mąż:

Gdy Księżyc zdąża od nowiu do pierwszej kwadry, a Słońce znajduje się w 4, 5, 6, 10, 11 lub 12 odcinku natywnika.

Gdy Słońce i Wenera dobrze aspektowane, przebywają w jednym z płodnych znaków: Raku, Skorpionie lub Rybach,

Gdy Słońce, Wenera i Mars, dobrze aspektowane, znajdują się w piątym lub siódmym domu, które rządzą miłością i małżeństwem.

Gdy płodny znak (Rak, Skorpion lub Ryby) wschodzi na początku piątego lub siódmego odcinka.

Gdy Słońce, Mars i Wenera, silnie i pomyślnie aspektowane, znajdują się w wywyższeniu.

Gdy Jowisz lub Wenera, korzystnie aspektowane, przebywają w siódmym domu.

Kobieta późno wychodzi za mąż:

Gdy Księżyc od pełni ubywa do ostatniej kwadry, a Słońce znajduje się w 1, 2, 3, 7, 8 lub 9 odcinku natywnika.

Gdy Słońce i Wenera są skaleczone przez Saturna, Marsa, Uranusa lub Neptuna, położonych zwłaszcza w 5 lub 7 domu, które rządzą małżeństwem i miłością.

Gdy Saturn, Mars, Uranus lub Neptun przebywają w 5 lub 7 polu radixu. Gdy Księżyc tworzy kwadraturę lub opozycję z Wenerą lub Jowiszem – kłopoty odwlekają zawarcie związku małżeńskiego.

Gdy Księżyc znajduje się w paraleli, kwadracie lub opozycji względem Uranusa – oktawy Wenery – zwłoka również wystąpi.

Kobieta wychodzi za mąż bardzo późno lub wcale:

Gdy Saturn jest w Skorpionie lub, gdy Słońce tworzy paralelę, koniunkcję, kwadrat lub opozycję względem Saturna – natura pragnieniowa pozostaje w stanie uśpienia, toteż gdy jeden z tych warunków zaistnieje w horoskopie niewiasty, można wnosić, że pozostanie panną.

Gdy Słońce lub Wenera są uszkodzone w saturnowym znaku Koziorożcu, a zwłaszcza, jeśli skaleczenie pochodzi od Saturna, wystąpią liczne przeszkody i wątpliwym jest, czy małżeństwo dojdzie do skutku.

Gdy Słońce i Księżyc wzajemnie sobie szkodzą, przez tworzenie kwadratu lub opozycji – właściciel horoskopu odznacza się chwiejną i niezdecydowaną naturą, a jeśli przy tym Słońce, będące sygnifikatorem małżeństwa u kobiety, znajdzie się w 1, 2, 3, 7, 8 lub 9 odcinku natywnika, sprowadzi trudność w zdecydowaniu się na małżeństwo, zaś równoczesny ujemny aspekt między Słońcem a Saturnem – uniemożliwi w ogóle decyzję i związek nie zostanie zawarty. Gdy Słońce nie tworzy aspektu z innymi planetami – oznacza to brak pociągu do drugiej płci, który prawdopodobnie przeszkodzi małżeństwu.

*

Dla tak ważnego przedsięwzięcia, jak założenie rodziny – niektórzy astrologowie radzą wybrać najodpowiedniejszą porę, przy pomocy tzw. horoskopii godzinowej. Pomyślnym ma być moment, kiedy wschodzi jeden ze znaków stałych: Byk, Lew, Skorpion, Wodnik – zaś planety znajdują się w narożnikach. Również dyrekcje i tranzyty winny u obu partnerów występować tylko korzystne. Horoskopy należy obliczać tak długo, aż znajdzie się najodpowiedniejszy. Wyszukanej godziny należy się ściśle trzymać – z jej rozpoczęciem przystąpić do ceremonii.

W dawniejszych czasach, a i obecnie u niektórych narodów, zwłaszcza wschodnich, dokonywano wyboru dni, przy czym w różnych krajach panowały różne w tym względzie zwyczaje:

Stuletni kalendarz podaje:

Niedziela – dzień szczęśliwy; poniedziałek – niepomyślny; wtorek – dodatni; środa – nieszczęśliwy; czwartek – pozytywny; piątek – krytyczny; sobota niezdecydowany.

Do tego dochodzą jeszcze tzw. „krytyczne dnie”, mianowicie:

Styczeń: 1, 2, 6, 11, 17, 18; luty: 8. 16, 17; marzec: 1, 12, 13, 15; kwiecień: 1, 3. 15, 17, 18; maj: 8, 16, 17, 30; czerwiec: 1, 7; lipiec: 1, 5, 6; sierpień: l, 3, 18, 30; wrzesień: l, 15, 18, 20; październik: 15, 17; listopad: l, 7. 11; grudzień: l, 7.

Oczywiście, gdy istotne astrologiczne warunki są pomyślne – nie należy zważać, że dniem tym jest poniedziałek, wtorek, czwartek czy piątek. Dla pewności jednak – astrologia tradycyjna – radzi uwzględnić godziny planetarne i wybrać: godzinę Słońca, Jowisza, Wenery, Księżyca i Marsa – zwłaszcza, gdy partnerzy urodzeni są pod tymi planetami.

Jeśli jeden lub kilku złoczyńców (Saturn, Mars, Uranus lub Neptun) znajduje się w siódmym domu, zaś Słońce lub Księżyc przebywają w znakach płodnych (Raku, Skorpionie lub Rybach) lub podwójnych prawdopodobnym jest wielce, że właściciel horoskopu będzie się żenił kilka razy, przy czym – zdaje się – w żadnym z związków nie znajdzie szczęścia.

Jeśli Słońce lub Księżyc aspektowane są: przez planety, przebywające w podwójnych znakach (Bliźniętach, Łuczniku lub Rybach), a zwłaszcza, gdy znaki te znajdują się na początku siódmego domu – dwa lub więcej małżeństw prawdopodobnie będzie miało miejsce. Również władca Ascendentu w siódmym domu, dobrze aspektowany i w znakach podwójnych, wskazuje na kilkakrotne zawieranie związków małżeńskich.

*

W natywniku u mężczyzny przyszłą małżonkę oznaczają planety, z którymi Księżyc tworzy aspekt progresywny po urodzeniu. Określają one jej charakter i usposobienie, które uwypuklają znaki, zawierające dane planety i aspekty, jakie one tworzą.

W horoskopie niewiasty przyszłego małżonka oznaczają planety, z którymi Słońce tworzy aspekt progresywny, przy czym należy traktować je w związku z znakami, w jakich się znajdują, i ciałami kosmicz­nymi, z którymi tworzą aspekty. Zaznaczyć musimy, że gdy sygnifikator drugiej osoby małżeństwa, aspektowany przez Słońce lub Księżyc, jest wsteczno bieżny lub przebywa w słabym znaku (jak np. Saturn w Baranie lub Jowisz w Bliźniętach) pociąg nie jest dostatecznie silny ażeby doprowadził do małżeństwa, lub wyładuje się prawdopodobnie tylko w przejściowym stosunku.

*

Wiadomą jest rzeczą, że nawet, gdy prawo zgodzi się na małżeństwo, a także lekarz nie znajdzie przeszkód – wcale nie znaczy, ażeby związek musiał być szczęśliwy. Życie, bowiem codzienne daje dowody rozbicia małżeństw, których szczęście właściwie winno być trwałe ze względu na korzystne warunki materialne, piękne mieszkanie i znakomity stan zdrowotny. Dla astrologa jednak tego rodzaju nieszczęśliwe małżeństwa, mimo na pozór korzystnych warunków, nie są niezrozumiałe, zwłaszcza, gdy ma przed sobą horoskopy obu partnerów. Wynika z nich bowiem wyraźnie, że sobie nie odpowiadają, lub że w ogóle nie nadają się do małżeństwa.

Z kolei podamy położenia planet, których posiadacze winni małżeństwa unikać:

Skaleczony Księżyc w domu siódmym wskazuje na zmiennego i niewiernego małżonka – lecz układ ten tylko wówczas posiada znaczenie, gdy znajduje się w horoskopie mężczyzny.

Saturn w siódmym odcinku natywnika niepomyślnie aspektowany, przeszkadza zawarciu związku małżeńskiego, a po wtóre każe się spodziewać wyrachowanego, zimnego i niesympatycznego partnera, który główne zadanie widzi w ograniczaniu swobody drugiej osoby małżeństwa i gnębieniu jej nieustannymi zakazami. Jeśli przy tym jest on skaleczony przez Marsa lub Uranusa, można liczyć na rychłą śmierć tego partnera, co pod pewnym względem dla drugiej osoby będzie upragnionym wyzwoleniem, lecz – zwłaszcza, gdy pozostaną dzieci – może pociągnąć za sobą materialny niedostatek.

Skaleczony Jowisz w siódmym polu radixu również odwleka zawarcie związku, a gdy nawet później nastąpi – właściciel horoskopu będzie wiele cierpiał wskutek obojętności i braku uczucia ze strony partnera. Stąd – przy tego rodzaju układzie – subtelniejszym jednostkom odradza się wstępowania w związek małżeński.

Mars niepomyślnie aspektowany w domu małżeństwa wróży partnera o władczym, despotycznym usposobieniu, który – jeśli przy tym Mars znajduje się w znaku Raka lub Ryb – będzie posiadał skłonność do pijaństwa, a gdy planeta ta przebywa w Skorpionie, istnieje możliwość zboczenia seksualnego. Gdy Marsa kaleczy Uranus, trzeba liczyć się z nagłą śmiercią partnera wskutek wypadku, lub jego ciężkim okaleczeniem. A zatem również ten układ nie jest pomyślny dla małżeństwa.

Uranus w siódmym odcinku natywnika, nawet dobrze aspektowany, ostrzega wyraźnie przed zawarciem związku, gdyż nawet pomyślnie położony stwarza ludzi, którzy z racji swojej samodzielnej i niezależnej natury czują się ograniczeni więzami małżeństwa i raczej szukają przyjaciółki, aniżeli żony. Jeśli Uranus w tymże polu skaleczony jest przez Saturna, Neptuna lub Marsa, człowiek, w którego horoskopie występuje ten układ – zwłaszcza przy niepomyślnym aspekcie Marsa lub Neptuna – nie będzie traktował zbyt poważnie wierności małżeńskiej, co w końcu będzie musiało doprowadzić do skandalu i rozwodu. Nawet przy kilkakrotnym zawieraniu związków małżeńskich należy liczyć się zawsze z ich szybkim rozwiązaniem. Toteż poważnie trzeba go przestrzec zarówno dla jego, jak też drugiej osoby, dobra. Na ogół w niekorzystnych aspektach sprowadza nagłe zobojętnienie, nienawiść, rozgoryczenie, oburzenie, oraz ból psychiczny, względnie nieporozumienia, które mogą podważyć najtrwalszy stosunek. Owe przeciwdziałające aspekty tłumaczą fakt, że ludzie, którzy odczuwali ku sobie gorącą skłonność i przeżyli szczęśliwe godziny miłości – zaczynają prowadzić gwałtowne spory i ostatecznie się rozchodzą.

Skaleczony Neptun w domu małżeństwa wskazuje również na rozczarowanie, co do partnera, który też zazwyczaj nie jest godnym zaufania i podlega zmiennym uczuciom. Planeta ta działa niezwykle dziwnie i tajemniczo. Jak przy dobrych aspektach stwarza wysoko uduchowione przyjaźnie i platoniczną miłość, tak przy niepomyślnych może wywołać zboczenie i sprowadzić brak uczucia, osamotnienie erotyczne, niepowodzenie w miłości, rozluźnienie obyczajów, oraz gorzkie rozczarowania.

*

Jeśli jednak w domu małżeństwa nie znajduje się żadna planeta, wówczas celem wydania sądu należy przystąpić do analizy 4 i 5 domu horoskopu, o ile oczywiście zawierają one jakieś ciała kosmiczne.

Gdy w 4 odcinku natywnika, traktującym o ognisku domowym i stosunkach rodzinnych, znajduje się Uranus – zarówno dodatnio jak ujemnie aspektowany – należy odradzić zawarcie małżeństwa, gdyż szczęście, zadowolenie i harmonia nigdy nie zagoszczą w domu, gdzie mieszka Uranus.

Również źle aspektowany Saturn w 4 odcinku radixu grozi rozbiciem ogniska domowego i stratą majątku, a zatem ubóstwem i samotnością na starość. Skaleczony Mars w 4 polu horoskopu każe wnosić o częstych sporach i nieporozumieniach domowych.

Uranus w 5 odcinku natywnika, domu miłości i dzieci, jest również nieodpowiednim układem dla małżeństwa, dowodzi bowiem, że właściciel horoskopu posiada skłonność do wchodzenia w tajne stosunki miłosne – a gdy skaleczony Uranus na tym miejscu stoi w horoskopie kobiety, oznacza oddawanie się każdemu, mężczyźnie, który się jej spodoba, gdyby zaś małżeństwo miało być pobłogosławione potomstwem, grozi trudnymi rozwiązaniami lub śmiercią dziecka wskutek wypadku.

*

W razie nie znajdowania się tych układów w analizowanym przez nas horoskopie, bierzemy pod uwagę descendent, a zatem znak zodiakalny, znajdujący się na początku 7 odcinka radixu, oraz jego władcę.

Baran na descendencie – zwłaszcza, gdy Mars odbiera niekorzystne aspekty – jest niepomyślnym znakiem dla małżeństwa, zapowiada bowiem liczne dysharmonie i każe przypuszczać rozwód.

Również znak Panny na początku tego odcinka i jego władca Merkury niepomyślnie aspektowany, daje małżeństwo bez miłości i z widokami rozwodu: o ile małżonkowie nie zadowolą się chodzeniem własnymi drogami.

Znak Koziorożca na descendencie, a Saturn źle aspektowany przez Wenerę lub Słońce w natywniku kobiety, zaś przez Księżyc w radixie mężczyzny mówi o dwóch małżeństwach, z których jedno wskutek rozwodu zostanie rozwiązane, a drugie też nie będzie można określić jako szczęśliwe. A zatem i w tym wypadku odradza się zawieranie legalnego związku.

Oto główne przypadki, kiedy małżeństwa winno się unikać bez zasięgania wpierw rady horoskopu partnera. Istnieje jednak wiele natywników, w których te znamiona się nie znajdują, i których właściciele mogą dlatego zaryzykować zawarcie małżeństwa, lecz oczywiście nie z pierwszą lepszą osobą. Stosuje się wówczas drugą metodę astrologicznego badania możliwości małżeńskich, mianowicie porównywanie horoskopów obu osób, zamierzających wstąpić w związek, gdyż nawet stosunkowo pomyślny horoskop małżeński może ulec pogorszeniu przez to, że albo przyszły partner posiada natywnik nie nadający się do małżeństwa, albo że oboje wprawdzie na podstawie pojedynczych horoskopów mogą się żenić, lecz nie ze sobą.

*

Zajmijmy się teraz z punktu widzenia astrologii zjawiskiem, które zwłaszcza w ostatnich latach bardzo silnie występuje. Mam na myśli: rozwody. Również i tutaj nie należy pod tym terminem rozumieć tylko wypadku, gdy na podstawie sądowego wyroku małżeństwo ogłoszone zostaje jako rozwiązane, lecz również te wszystkie, w których występuje całkowite zobojętnienie partnerów, a tylko zewnętrzne stosunki lub poczucie odpowiedzialności względem potomstwa wstrzymują formalne rozłączenie.

Przystępując do analizy interesującego nas zagadnienia, należy w pierwszym rzędzie zbadać, czy właściciel horoskopu w ogóle nadaje się do małżeństwa, a jeśli tak, to w jakim stopniu. Bowiem jak wykazaliśmy wyżej, istnieją ludzie, którzy z racji swego charakteru w ogóle nie powinni zawierać legalnego związku, przy czym ich wartość wewnętrzna nie musi przy tym być niską. Tego rodzaju jednostki zostają przeważnie kawalerami, albo, gdy horoskop dopuszcza małżeństwo, w krótkim stosunkowo czasie rozwodzą się.

Zbadanie całego szeregu horoskopów ludzi rozwiedzionych utwierdza w przekonaniu, że Uranus, wielki rewolucjonista i burzyciel, główną tutaj odgrywa rolę. Oczywiście – ażeby jego wpływ w tym kierunku się przejawił – musi w horoskopie posiadać związek z punktami, reprezentującymi sprawy małżeńsko-miłosne lub wpływającymi na nie. Należy przy tym pamiętać, że Uranus na najmniejsze skaleczenie niezwykle silnie reaguje. Wpływ jego łatwo zrozumieć, gdy się uzmysłowi, jakie warstwy człowieka podlegają bezpośredniemu oddziaływaniu tej planety. Przede wszystkim musimy tutaj wymienić aurę, która odgrywa wybitną rolę w kształtowaniu się stosunków między ludźmi. Siedząc w pociągu lub tramwaju obok osób całkiem obcych, których nigdy przedtem nie widzieliśmy, nagle zaczynamy odczuwać do nich sympatię lub antypatię; nie wiemy skąd ani dlaczego, lecz to żadną miarą nie zmienia prawdziwości uczucia. Aura tych ludzi zetknęła się z naszą, podświadomy most zrozumienia został zarzucony. Właśnie u małżonków ten „most” posiada decydujące znaczenie. Jeśli jest on trwały i silny, wówczas obie strony mogą siebie zrozumieć i poznać bez słów i czynów. Gdy zaś słaby, lub nie istnieje, istotne ogniwo odpada, a partnerzy na terenach, których nie da się wytłumaczyć słowami, nie mogą dojść do porozumienia.

O ile uszkodzony Uranus okaże, że aura właścicieli horoskopów nie przenika się wzajemnie, wówczas też w małżeństwie nie będzie zrozumienia. Stąd wypływa, dlaczego artyści, a zwłaszcza aktorzy, posiadają specjalną skłonność do rozwodów. Wiadomym jest bowiem, że podlegają oni silnie wpływowi wenusowych znaków: Byka i Wagi, która to ostatnia zwłaszcza specjalnie silnie na aktorów oddziaływa. Równocześnie Waga jest znakiem małżeństwa. Aura zaś umożliwia im nawiązanie kontaktu z publicznością. Nic więc dziwnego, że Uranus – który daje twórczą i artystyczną oryginalność – u aktorów znajduje się przeważnie w znaku Wagi lub odpowiadającym mu siódmym domu natywnika, przy czym zgodnie z naturą odcinka zodiakalnego wpływa również na życie małżeńskie. Odpowiednie zaatakowanie Uranusa – zwłaszcza przez Wenerę, władczynię znaku Wagi – stwarza jednostkę o zdolnościach artystycznych i silnie rozwiniętej ekscentryczności, oraz przewrażliwieniu aury, tak, że podlega ona wpływom, nie odczuwalnym, dla normalnego człowieka, które jednak dla jego zawodu są konieczne, a przynajmniej pożądane. Czyż wyda się teraz dziwnym, że tylu aktorów rozwodzi się, skoro weźmiemy pod uwagę, że małżeństwo podlega tym samym, co ich zawód, horoskopowym warunkom?

Uranus rządzi jednak również centralnym systemem nerwowym, oraz rozwojem psychicznym. Dlatego też u geniuszów znajduje się on często w ważnym punkcie horoskopu. Jest rzeczą całkiem naturalną, że aura geniusza przeważnie nie jest luźna i dlatego przeszkadza wywrzeć otoczeniu silniejszy wpływ na osobowość, a tym samym, że tak powiemy „rozwodnić” oryginalność twórczej jednostki. Uranus przy tym w tego rodzaju horoskopach stoi zazwyczaj w bardzo silnie naprężonym stosunku do innych planet. Wynika stąd, że skaleczony, a zarazem silnie postawiony musi doprowadzić do osamotnienia, gdyż wstrząśnięta aura nie dopuszcza na dłuższą metę ścisłego kontaktu z drugimi. Tłumaczy to też fakt, że geniusze zazwyczaj rozwodzą się lub pozostają w stanie bezżennym.

Zadajmy sobie teraz pytanie, skąd pochodzi, że ludzie z takim położeniem Uranusa w ogóle się żenią? Rzeczowa odpowiedź wykraczałaby poza ramy naszego studium, zaznaczyć tylko możemy, że do zawarcia małżeństwa doprowadza tutaj wiele kosmicznych czynników, a dopiero po ustaniu owych wpływów planetarnych daje się odczuć położenie Uranusa, o ile inne, posiadające związek z małżeństwem planety – jak ma to miejsce w niektórych horoskopach – nie są tak potężne, że zniwelują całkowicie rozsprzęgające oddziaływanie tej planety dysharmonii i zamętu. Lecz ma to rzadko miejsce.

*

Z kolei zajmiemy się kwestią potomstwa.

Czy dana osoba będzie miała dzieci, nie można osądzić wyłącznie z indywidualnego horoskopu – ponieważ sprawa ta nie zależy od jednostki – lecz w tym celu należy porównać natywniki przyszłych rodziców i zmieszać ich indywidualne cechy, bowiem, gdy oba horoskopy wykazują naturę płodną, rodzi się wiele dzieci, zaś gdy oba są tylko średnio płodne, albo jeden płodny a drugi jałowy – prognoza ukształtuje się też odpowiednio.

Wskaźniki poszczególne horoskopu indywidualnego interpretować najeży następująco:

Księżyc jest planetą zapłodnienia – stąd najważniejszym sygnifikatorem. Drugie miejsce zajmuje Wenera, planeta miłości i przyciągania, ostatnie zaś Jowisz, planeta dobroczynności. Jeśli jedno z tych ciał kosmicznych znajduje się w piątym domu, który traktuje o dzieciach, przy czym w płodnym lub podwójnym znaku (Rak, Skorpion, Ryby, Bliźnięta lub Łucznik), oznacza to, że dana osoba posiada naturę płodną i będzie miała potomstwo. Analogicznie przedstawia się sprawa przy tego rodzaju obsadzeniu jedenastego odcinka natywnika. Ponieważ, gdy horoskop odwrócimy, tak że siódmym polem stanie się pierwsze – które wówczas będzie mówić o małżeństwie — dom jedenasty będzie piątym, traktującym o dzieciach – dlatego należy analizować zarówno piąty, jak jedenasty odcinek radixu. Lecz – jak już powiedzieliśmy – istotny stan rzeczy może być przepowiedziany tylko ze zmieszania odnośnych układów w natywnikach obojga rodziców.

Gdy gwałtowny, burzliwy Mars, lub Saturn – znany ze starożytnej mitologii jako morderca dzieci – względnie Słońce lub Uranus znajdą się w piątym albo jedenastym domu, wówczas albo przeszkadzają urodzeniu dziecka, albo uśmiercają je w dziecięctwie. Ma to miejsce zwłaszcza, gdy Baran, Lew lub Koziorożec znajdują się na początku odnośnego domu.

Księżyc w Raku, Skorpionie, Rybach. Bliźniętach lub Łuczniku, przy czym W pomyślnym aspekcie z Jowiszem lub Wenerą wskazuje na liczną rodzinę. Lecz gdy Księżyc znajduje się w Baranie, Lwie lub Koziorożcu oraz skaleczony przez złoczyńców lub Słońce – małżeństwo jest zazwyczaj bezpłodne. Saturn lub Wenus w siódmym domu są również oznaką bezpotomnego związku.

O ile między wskaźnikami piątego i jedenastego domu zachodzą ważne odchylenia, sąd należy odpowiednio zmodyfikować.

Kończąc nasze rozważania na temat małżeństwa, zaznaczamy, że horoskop całkiem wolny od dysharmonijnych aspektów spotyka się niezmiernie rzadko, bowiem, chociażby poszczególne planety, odnoszące się do życia miłosno – małżeńskiego, tworzyły w natywnikach najpomyślniejsze aspekty, to jednak, wskutek nieustannego ruchu planet, powstają niejednokrotnie dysharmonijne wpływy względem decydujących miejsc w natywnikach obu małżonków, skutkiem czego może się zdarzyć, że pierwotna miłość nagle wygaśnie – zwłaszcza jeśli opierała się wyłącznie na zmysłach – i skłonność przekształci się nagle w obojętność lub zgoła w nienawiść. Przez porównanie radiów obu partnerów można łatwo ustalić, kiedy zgodnemu pożyciu grozi zamącenie. Zobojętnienie u osób, które pierwej żywiły dla siebie gorące uczucie i pożądanie występuje zazwyczaj, gdy Mars tworzy dysharmonijne aspekty do miejsc planetarnych w horoskopach obu małżonków.


Opracowane na podstawie:

J.R  „Astrologia, a małżeństwo”

wydanie z 1938 r.

Wydawnictwo „Hejnał”, Wisła, (Śląsk Cieszyński)

Drukarnia Pawła Mitręgi w Cieszynie

Reklamy

J. R., Astrologia a małżeństwo z 1938 r., cz.1

Dodaj komentarz


Więcej o Panu J.R. oraz o tym, że cytowane poniżej dzieło było uznane przez Fr. Prengla za plagiat, napiszę w osobnym wpisie na blogu.

Autor: J.R.

ASTROLOGIA, A MAŁŻEŃSTWO

Jedną z najbardziej interesujących dziedzin astrologii jest bezsprzecznie studium małżeństwa. Pod małżeństwem przy tym rozumieć należy nie tylko formę wspólnoty rodzinnej, zatwierdzonej przez państwo i kościół i uznawanej wskutek tego przez społeczeństwo – lecz nazwą tą określa astrologia wszelkie związki między osobnikami odmiennych płci, oparte na seksualnym i gospodarczym wspólnictwie.

W naszych szerokościach – jako następstwo cywilizacji – większość tego rodzaju związków pokrywa się potocznym pojęciem małżeństwa. Jednakowoż warunki współczesne, oraz fakt, że mężczyzna w okresie największej pobudliwości erotycznej nie posiada zazwyczaj środków materialnych na założenie rodziny, wytwarzają związki, które wprawdzie nie odpowiadają wymogom społeczeństwa, prawom kościoła – lecz w astrologicznym sensie uważane są za legalne.

Jak liczne są postaci małżeństwa, jak skomplikowanym bywa człowiek – tak też rozmaite muszą być horoskopy, które wszak stanowią dokładny i wierny obraz charakteru i przeznaczeń.

Ścisły sąd o małżeństwie można sobie tylko wówczas wyrobić, gdy się ma do dyspozycji horoskopy obu partnerów. Nie wymaga to specjalnego uzasadnienia, chodzi wszak o karmiczny związek: jedna osoba do spełnienia swego losu potrzebuje drugiej, przy czym właśnie tej, a nie innej. Przeświadczenie zaś, że małżeństwo nosi charakter przeznaczeni owy pozwala zrozumieć, iż z horoskopu jednego człowieka można wyrobić sobie pojęcie o jego partnerze, zanim w rzeczywistości z nim się zetknie.

Nie należy jednak sądzić, iż dzięki tym wiadomościom człowiek potrafi kształtować swój los. Wtedy nie byłoby przeznaczenia. Może jednak, i w tym leży korzyść, jaką daje znajomość astrologii, może poznać pożyteczność i celowość swego istnienia, oraz przeczuć, a nawet przeniknąć, związek bliskich mu osób z kosmosem. A poznanie to daje podstawę wewnętrznej harmonii i niezależności.

*

Pragnąc ustalić, z jakim człowiekiem – według gwiazd – najlepiej moglibyśmy się zgodzić, należy – zanim wejdziemy z nim w ściślejszy związek – zbadać przede wszystkim swój własny horoskop, zwracając uwagę na zodiakalne położenie Słońca i Księżyca, Marsa i Wenery, Jowisza i Saturna, oraz domy, gdzie umiejscowione są najsilniejsze grupy planet,

Weźmy dla przykładu, że w horoskopie kobiety Słońce, Merkury, Wenera i Księżyc znajdują się w znaku Panny – wówczas wszelka harmonia jest wykluczona w pożyciu z mężczyzną, którego natywnik wykazuje Słońce względnie ugrupowanie planet w maku Ryb:,- a zatem w znakach przeciwległych – opozycja bowiem stwarza nieustanne nieporozumienia, dysonanse i spory, natomiast będzie się ona najzupełniej zgadzała z mężczyzną, przy którego urodzeniu Słońce i Księżyc, względnie niektóre bardziej wpływowe planety, władały w znakach Koziorożca lub Byka, ponieważ te trzy znaki tworzą trygon. Dokładnie tedy należy zbadać horoskop człowieka, z którym pragnie się zawrzeć przyjaźń, obserwując zwłaszcza, jaki aspekt tworzą jego Słońce i Księżyc – oraz bardziej wpływowe planety – z Słońcem i Księżycem własnego horoskopu.

Pomyślną zawsze jest odległość 120º, zwana trygonem, oraz odległość 60º, zwana sekstylem – przy wpływowych planetach w obu horoskopach – niepomyślną natomiast odległość 90º zwana kwadratem, podczas gdy opozycja, czyli przeciwległość może działać zarówno dodatnio jak ujemnie. Jednostki, w których natywnikach planety znajdują się w ściślej opozycji, czyli odległości 180º, dochodzą niekiedy do ostrych starć, a związek na trwale jest tylko wówczas możliwy, gdy inne korzystne aspekty stwarzają harmonijne wyrównanie.

Im bardziej położenia planetarne harmonizują w swych wzajemnych aspektach, tym większa zgoda i psychiczne zrozumienie wystąpi w pożyciu obu złączonych ze sobą osób, oczywiście, gdy aspekty są pomyślne – w przeciwnym bowiem wypadku, też efekt bywa odwrotny.

W horoskopach niektórych ludzi Słońce i Wenera w dobrych aspektach ( trygonie lub sekstylu) pobudzają wprawdzie gorącą miłość i dają godziny szczęścia, lecz równocześnie dysharmonijne połączenia Marsa i Jowisza (w kwadracie lub opozycji) uniemożliwiają zaistnienie trwałej psychicznej harmonii, ponieważ odmienne wychowanie, różne światopoglądy oraz konflikty religijne zakłócają stałe wypływającą z pomyślnych aspektów Słońca i Wenery harmonię i miłość.

Spotyka się; również ludzi, którzy wskutek pomyślnych pozycji Merkurego i Marsa w swych natywnikach zgadzają się pod względem towarzyskim i zawodowym, oraz wykazują identyczne niemal poglądy na sprawy zarówno materialne jak psychiczne – lecz nie odczuwają dla siebie głębszych i subtelniejszych uczuć, jeśli promienie Wenery nie tworzą aspektu z Marsem. Często zdarza się, że wskutek pomyślnych wpływów planetarnych, zrazu odczują silne przyciąganie, lecz później gorzko się do siebie rozczarują. Niekiedy, po latach pożycia, miłość przekształca się w nienawiść. Ma to miejsce, gdy w horoskopie obu partnerów Jowisz i Saturn znajdują się w ścisłym kwadracie, albo opozycji. Wówczas sympatia przekształca się w antypatię, po szale miłosnym następuje otrzeźwienie i zobojętnienie.

*

Horoskop – jak wiadomo – rozpada się na dwanaście odcinków, które odnoszą się do poszczególnych dziedzin życia, oraz mówią o charakterze i losach swego właściciela, przy czym każdy z odpowiadających im znaków zodiakalnych posiada swojego władcę planetarnego. Dla pomyślnego małżeństwa ważnym jest, gdy władca Ascendentu, czyli pierwszego domu w momencie urodzenia znajduje się na początku siódmego pola natywnika, które traktuje o kwestiach związanych z małżeństwem.

Z kolei podamy znaczenie poszczególnych planet w 7 odcinku horoskopu:

Słońce w 7 domu – stwarza zazwyczaj szczęśliwe pożycie małżeńskie, ponieważ obdarza oddanym i wiernym partnerem, na którym można śmiało polegać we wszelkich okolicznościach życia.

Księżyc w 7 domu – korzystnie aspektowany – pomyślny jest dla małżeństwa. Natomiast uszkodzony wskazuje na zmiennego partnera i niepowodzenia.

Przy położeniu Słońca lub Księżyca w 7 odcinku natywnika należy specjalną uwagę zwrócić na ich wzajemne aspekty w obu horoskopach, na której to podstawie można dopiero wywnioskować, czy chodzi o trwałe szczęście W przyjaźni i małżeństwie, czy tylko o przelotną miłostkę. Pomyślnym jest szczególnie, gdy w obu horoskopach Słońce i Księżyc znajdują się na tym samym miejscu lub w dokładnej odległości 120º (w trygonie) albo wreszcie, gdy światła niebieskie tworzą harmonijny aspekt z Marsem i Wenerą. Wówczas pożycie jest spokojne i harmonijne. Na ogół należy zapamiętać, że Słońce i Księżyc w pomyślnych aspektach wpływają przyciągająco, podniecająco i wzmacniają wzajemne zaufanie. W aspektach niekorzystnych – w kwadracie i opozycji – sprowadzają czasowe przyciąganie, lecz również silne duchowe napięcia, wewnętrzne konflikty, nieporozumienia, lub też gorzkie chwile z racji rozłąki, u małżonków zaś legalnych groźbę rozwodu, gdy tranzytowy Uranus utworzy wrogi aspekt z pozycjami Słońca i Księżyca w horoskopach obu partnerów.

Wenera w 7 domu – jest jedną z najlepszych oznak domowego szczęścia. Mówi o wczesnym małżeństwie i związanym z nim powodzeniem, stwarza zrozumienie i ufność między partnerami.

Jeśli jednak tworzy ujemny aspekt z Saturnem, wówczas występują przykre powikłania, a dobra wola i szczere jednej strony uczucie, nagradzane bywają niewdzięcznością. Jak długo – nawet zajmując w radixie korzystne położenie tworzy czasowo niepomyślny aspekt z Saturnem lub Neptunem, tęsknota miłosna jednej strony nie znajduje takiej wzajemności, jakiej by pragnęła i wewnętrzne niezadowolenie trwa, dopóki nie zaistnieją pomyślniejsze wpływy planetarne.

Merkury w 7 domu – pomyślnie aspektowany – daje rozsądną, bystrą i wymowną małżonkę, posiadającą większe zainteresowania intelektualne, aniżeli erotyczne. Należy jednak przy tym uwzględnić też inne współdziałające wpływy.

Przy skaleczonym Merkurym druga osoba małżeństwa posiada naturę zgryźliwą i pożycie mącone jest nieustannymi kłótniami i sporami, wypływającymi ze słabości i braku wzajemnego zaufania.

Saturn w 7 domu – korzystnie aspektowany wskazuje, że druga osoba małżeństwa obdarzona jest saturnicznymi cnotami: czystością i dyskrecją, taktem i wnikliwością, roztropnością i oszczędnością, które przyczynią się do zbudowania szczęścia zarówno rodzinnego, jak też finansowego. Na ogół położenie to jest szczęśliwe, pominąwszy, że Saturn w tym odcinku natywnika – zarówno pomyślnie, jak niepomyślnie aspektowany – oznacza wczesną śmierć partnera. W wielu wypadkach – przy tym układzie – związek zawarty zostaje z wyrachowania lub rozsądku, przynajmniej z jednej strony, a życie uczuciowo – erotyczne pozostawia wiele do życzenia. Nawet, jeśli u jednego z partnerów istnieje miłość, rychło zostaje zamącona chorobą lub innym ciosem przeznaczeniowym. Saturn zachmurza zawsze życie miłosno – małżeńskie i nie daje szczęścia w zwyczajnym słowa znaczeniu.

Tylko w horoskopie wysoko duchowo i moralnie stojącego człowieka można przyjąć, że Saturn, w omawianym polu natywnika jednego z małżonków, sprowadzi duchową przyjaźń i harmonię psychiczną i że obaj partnerzy zetknęli się ze sobą, celem spełnienia wzniosłego zadania życiowego. Bardzo jest przy tym możliwym, że jedno z nich będzie w milczeniu cierpieć z powodu drugiego i czuć się nieszczęśliwym.

Wreszcie skaleczony Saturn w siódmym odcinku radixu przemawia za posępnym, ponurym, zimnym i przykrym w pożyciu towarzyszem. Jowisz w 7 domu – oznacza szczęśliwy związek małżeński, zwłaszcza, jeśli odbiera przy tym dobre aspekty. Na ogół w tym położeniu daje szlachetną, wspaniałomyślną i sympatyczną małżonkę, która przyniesie zaszczyty, majątek i pozycję społeczną. W każdym razie dba, by człowiek nie pozostał samotny i darzy szczęściem i miłością w małżeństwie – czy na całe życie, można wywnioskować z położenia innych planet w poszczególnych latach.

Jeśli w momencie urodzin Mars albo Saturn tworzy niepomyślny aspekt z Jowiszem w siódmym domu, obdarza wprawdzie piękną i sympatyczną małżonką, lecz spokój może zostać czasowo zakłócony, nie tyle przez kobietę, ile raczej wskutek wad charakteru i despotyzmu mężczyzny. Jednym słowem, Jowisz słabo postawiony lub uszkodzony w siódmym odcinku natywnika wskazuje na straty wskutek zbytniej ufności w swego partnera, małżeństwo bywa odraczane lub nie dochodzi do skutku, zaś w wypadku realizacji wyłonią się zmartwienia i kłopoty z racji niedbałości i samowoli drugiej osoby związku. Dobre aspekty Jowisza ze Słońcem i Marsem wytwarzają związki raczej towarzyskie, przyjaźni, intelektualne i psychiczne.

Mars w 7 domu – pomyślnie aspektowany, obdarza zdolnym, gospodarnym i energicznym partnerem, dbałym o dobro rodziny, osobistością silną, która ujmuje kierownictwo, lecz czyni to w sposób delikatny. Odnosi się to do obu płci – bowiem, gdy w horoskopie mężczyzny druga osoba małżeństwa oznaczona jest przez Marsa w 7 domu, będzie ona posiadała naturę męską i wykazywała również skłonność do uchwycenia władzy w swe ręce. Nadto Mars w tym odcinku natywnika daje tendencję do zawarcia wczesnego związku, kiedy obaj partnerzy znajdują się jeszcze w stanie plastycznym i wykazują większą zdolność przystosowania się do warunków małżeńskich, aniżeli gdy związek zawarty zostaje w bardziej dojrzałym wieku, W każdym razie to położenie „małego zła” każe przypuszczać bardziej wojowniczego partnera, tak, iż mimo całej miłości i uczucia, harmonia pożycia częstokroć ulegnie zaburzeniu.

Mars uszkodzony w siódmym odcinku natywnika wskazuje na wypadek lub nagłą śmierć drugiej osoby małżeństwa. Będzie ona miała usposobienie władcze i kłótliwe, a jeśli przy tym na początku odnośnego pola znajdzie się jeden ze znaków wodnych: Rak, Skorpion lub Ryby – oddawać się będzie pijaństwu i rozpuście.

Mars – zależnie od współdziałających aspektów – wpływa na ogół pobudzająco i ożywiająco, zarówno w dodatnim jak też ujemnym znaczeniu. Może jednak również niektóre związki miłosne i przyjaźni nagle rozbić lub sprowadzić czasowe rozłąki – wskutek zmiany miejsca zamieszkania – wywołując w następstwie ból i tęsknotę.

W dobrym aspekcie ze Słońcem i Wenerą pobudza skłonność sercową i sprzyja szczęściu w miłości i małżeństwie, o ile nie działają przeciwdziałająco niszczycielskie wpływy Saturna i Uranusa.

Mars i Wenus w obu horoskopach na tym samym miejscu nie stanowią tak pomyślnej oznaki, jak wówczas, gdy te planety znajdują się w sekstylu lub trygonie. Koniunkcja Marsa i Wenery pobudza wprawdzie u niektórych kochanków namiętność, lecz mija ona szybko pociągając w następstwie cierpienie, z racji nieodwzajemnionej skłonności.

Uranus w 7 domu – wskazuje na romantyczne, zawarte bez zastanowienia i źle pojęte małżeństwo. Często partnerem jest osoba, która nigdy nie myślała o wstępowaniu w tego rodzaju związek, zanim uranusowy promień nie skojarzył go pod wrażeniem chwili. Uranus w tym położeniu – niezależnie od swoich aspektów – przynosi zawsze nagłe zobojętnienia lub zbliżenia w pożyciu małżeńskim i płciowym. Ludzie z Uranusem w siódmym odcinku natywnika są zazwyczaj nieszczęśliwi w małżeństwie, ponieważ druga osoba związku odznacza się niestałą i niezależną uraniczną naturą, nie znosi ograniczeń, nie potrafi być wierną i utrzymuje tajemne stosunki, które niejednokrotnie doprowadzają do separacji i rozwodu sądowego. W związku z tymi sprawami wynika często publiczny skandal, lub następuje śmierć drugiej osoby związku – w zależności od aspektów.

Jeśli Uranus w siódmym polu radixu posiada towarzyszów w osobach Jowisza i innych planet, wówczas oprócz legalnego związku daje również kilka awanturek miłosnych, a nawet dłuższych przyjaźni. Gdy zaś znajduje się sam, wówczas trudno znaleźć trwałe dopełnienie życia milosno – małżeńskiego. Wpływ ten – jak już zaznaczyliśmy wyżej – daje umiłowanie niezależności i wolności; ograniczenia i opieki tego rodzaju jednostki w małżeństwie nie zniosą, toteż, gdy Słońce i Księżyc lub Saturn i Jowisz utworzą w horoskopie jednego z partnerów złe aspekty – rozwód nie jest wykluczony. Uranus powoduje również niekiedy całkiem nieoczekiwane rozłąki małżonków, oraz inne niespodzianki, których następstwem są dotkliwe cierpienia psychiczne.

Neptun w 7 domu – posiada wpływ niezwykle osobliwy. W młodości przynosi ciężkie rozczarowania i zawody, niejednokrotnie lata nieszczęśliwej miłości lub zwlekania z małżeństwem. W niepomyślnych aspektach sprowadza zetknięcie z jednostkami wątpliwej wartości, w dobrych natomiast – uduchowione związki i przyjacielskie stowarzyszanie się wybitnych, zainteresowanych okultyzmem osób. Aczkolwiek są to związki dobrane, oparte na duchowym zrozumieniu – charakter ich bywa raczej platoniczny. Po gorzkich rozczarowaniach w młodości rozbudza Neptun skłonność u ludzi, którzy opanowali już swoje zmysły i szukają raczej psychicznego kontaktu aniżeli erotycznego użycia.

Neptun uszkodzony w 7 odcinku radixu daje histerycznego, medialnego i niepoczytalnego towarzysza, przy czym istnieje możliwość popełnienia bigamii przez jednego z partnerów. Neptun w złych aspektach sprowadza również zboczenia seksualne.

*

Jeśli w siódmym domu horoskopu nie znajduje się żadne ciało kosmiczne wówczas w natywniku mężczyzny należy zbadać, jaka planeta stoi najbliżej Księżyca, zaś w żeńskim – jaka znajduje się w zasięgu Słońca. Owe najbliżej świateł niebieskich położone planety charakteryzują drugą osobę małżeństwa

O ile chodzi o wzajemne zrozumienie, należy przy porównywaniu horoskopów zwracać uwagę na następujący fakt:

Ludzie, przy których urodzeniu Słońce albo więcej planet znajdowało się w ognistym znaku Barana, będą zgadzali się z tymi, w których natywniku Słońce, Księżyc lub wpływowe planety znajdują się w znaku Lwa lub Łucznika, względnie oddalonych o 60º od Barana znakach Wodnika lub Bliźniąt, bowiem również aspekty sekstylne posiadają w tym wypadku pomyślny wpływ. Łączyć powinny się zatem następujące typy zodiakalne:

Typ Barana z typem Lwa lub Łucznika.

Typ Byka z typem Koziorożca lub Panny.

Typ Bliźniąt z typem Wodnika lub Wagi.

Typ Raka z typem Ryb lub Skorpiona.

Typ Lwa z typem Barana lub Łucznika.

Typ Panny z typem Koziorożca lub Byka.

Typ Wagi z typem Bliźniąt lub Wodnika.

Typ Skorpiona z typem Raka lub Ryb.

Typ Łucznika z typem Barana lub Lwa.

Typ Koziorożca z typem Byka lub Panny.

Typ Wodnika z typem Bliźniąt lub Wagi.

Typ Ryb z typem Skorpiona lub Raka.

Ogólna ta reguła odnosi się zarówno do położenia Słońca osób urodzonych w różnych miesiącach, jak do Ascendentu, czyli punktu wynurzającego się na wschodzie w momencie urodzenia.

Jeśli Słońce i Księżyc, jako też Ascendent znajdują się w pomyślnym położeniu (w sekstylu albo w trygonie) do Ascendentu lub punktu Słońca w horoskopie drugiej osoby – wówczas harmonia może być trwałą. Gdy jednak w natywniku – mimo pomyślnych zresztą aspektów – Mars, Saturn, Neptun, Jowisz lub Uranus tworzą kwadrat względnie opozycję do planet w radixie partnera – nie można liczyć na trwałą zgodę, a oczekiwać raczej gwałtownych sporów (wypływających z natury Marsa), nieufności (Saturn), rozczarowań (Neptun), nieporozumień lub procesów (Jowisz), nienawiści, zobojętnienia, rozłąki, wskutek zmiany miejsca pobytu przez jednego z towarzyszów (Uranus).

Franciszek Prengel o odkryciu Plutona, 1932

Dodaj komentarz


Po odkryciu nowej planety Plutona
Fr. A. Prengel


Artykuł opublikowany w Polskim Kalendarzu Astrologicznym na rok 1932

Nasz układ słoneczny wzbogacił się więc o jedną nową planetę. Jak już w ostatnim roczniku kalendarza zaznaczyłem, astronom-fotograf Tombach na obserwatorjum Lowella w Arizonie uchwycił na kliszy fotograficznej nowe ciało, krążące poza Neptunem, najdalej odległą planetą. Wprawdzie przez pierwsze miesiące po odkryciu łamali sobie astronomowie głowy nad tem, czy ów nowo odkryty Transneptun ma charakter kometarny czy planetarny. W maju 1930 r. ostatecznie zadecydowano ów nowy objekt gwiazdowy po orbicie eliptycznej krążący przyjąć w rodzinę planet naszego systemu słonecznego, nadając mu w myśl przesłanek właściwego teoretycznego odkrywcy astronoma Lowella, trafną nazwę mitologiczną „Pluton”.

Neptun, władca morza, odkryty w r. 1864, aż 84 lata więc czekać musiał na przyznanie mu przez gwiazdołowczych mieszkańców ziemi nowego towarzysza w postaci Plutona, posępnego władcy podziemi. Nowa planeta ma być gwiazdą 15. wielkości. Ruch jej jest jeszcze bardziej żółwi od Neptuna i wynosi dziennie przeciętnie 10 sekund, a więc w ciągu roku około 1 stopnia. Jeden rok Plutonowy, a więc jeden pełny obieg planety naokoło słońca według polskich astronomów ma wynosić mniej więcej 251 lat. Ponieważ najbardziej dotąd odległa planeta, Neptun, zużywa na jeden obieg około słońca przeszło 164 lata, Pluton bije więc rekord o cale 87 lat. Pod względem swej masy ma być większy od Merkurego i Marsa a mniejszy od Wenus i ziemi. Przypuszczalna masa jego wynosi 2/3 masy naszej ziemi.

Jakie znaczenie ma odkrycie Plutona dla astrologji? Zaznaczyć wypada, że wielu astrologów już od szeregu lat liczyło się z istnieniem dalszych planet poza Neptunem, n. p. neo-astrologiczna szkoła w Hamburgu od dawna operuje hipotetycznymi punktami ciał Transneptunowych, noszących prowizoryczne nazwy Kupido, Hades, Zeus i Kronos. Ostatnie odkrycie — od 19 lat poszukiwanego — Plutona, zapowiada możliwość istnienia jeszcze dalszych planet, tem więcej, iż według reguły Titiusa obliczenia planet nasz system bierze kres w odległości 11 bilionów km, gdzie powinna znajdować się dziesiąta i ostatnia planeta, nosząca już prawie charakter gwiazdy stałej, a posuwającej się przeciętnie 1 sekundę w ciągu 20 lat. Ewentualna dalsza, jedenasta planeta biegłaby już w obrębie następnego systemu słonecznego, Alfa Centauri.

Cechy wpływu Plutona wobec braku statystyki i doświadczeń dotąd są nieznane. Angielski jasnowidz i astrolog, Charubel, już dawno przeczuwał istnienie większej planety transneptunowej, określając jej wpływ. Mówi jednak o planecie, której obieg około słońca wynosi 340 1/3 roku. Nie może to więc dotyczyć Plutona. Nie dotyczą to również określenia podane przez amerykańskiego astrologa Iris, Vorel i innych, piszących o Transneptunie „Isis”, potrzebujący do jednego obiegu około 360 lat. Zmarły w roku 1917 znany astrolog angielski Alan Leo w tomie III. swych dzieł astrologicznych pisze o istnieniu dalszej, jeszcze nie odkrytej planety Wulkan, przypisując jej działanie na słuch wewnętrzny czyli jasnosłyszenie. Kalifornijski związek astrologów „Brotherhood of Light” sprecyzował istotę wpływów Plutona, jako tyczących się przeważnie spraw duchowych,” Pluton jest więc planetą duchową, jak Neptun mityczną a Uran okultystyczną.

Holenderski astrolog Thierens już przed szeregiem lal przed odkryciem Plutona określił następująco jego charakter: „Gdy zostanie odkryta pierwsza planeta poza Neptunem, dowiemy się, że nosi cechy Marsa w duchu dodatnim, właściwie cechy Plutona, boga podziemi. Działanie jego objawiać się będzie jako z zewnątrz przychodząca podnieta do działania, niepokoju, sporów, szukania prawdy, niweczenia pozorów i obłudy, wydobywania prostoty. Natura tej planety jest ognista, niszczy stare zwyczaje, a daje nowe impulsy. Dawanie będzie jej właściwą istotą. Jest planetą energji niebieskiej. Wskazuje nowe początki w historii świata, ras, ludzi jak i królestwa przyrody. Pluton daje indywidualność, niezależność, a szczególnie ogromne poczucie prawdy. Jest on Ozyrysem sądzącym, umieszczonym na najwyższem siedzeniu sędziowskiem a uważającym formę i ciało tylko za maskę. Pluton-Ozyrys zedrze owe maski. Jako należący do sfery księżycowej, Pluton wskazuje też na złe działanie, podobnie jak Uran, Neptun i inne planety, objawiający się jednak tylko w niższym świecie astralu. Kto posiada Plutona na ważnych miejscach swego horoskopu w złych aspektach, niech stoi z dala od drogi psychizmu.”

Niektórzy niemieccy astrologowie twierdzą, że emanacje Plutona noszą w sobie syntezę wpływów Jowisza, Saturna, Urana i Neptuna. Angielski astrolog Raphael w przedmowie do swych efemeryd astronomicznych na rok 1932 pisze o Plutonie: „Mitologja uczy, że Pluton był bogiem podziemi i królem piekła„. Atoli pisarka 19. wieku, Marja Corelli, wmówiła nam, że djabeł może być również dżentelmenem. Mamy więc sposobność do zbadania, czy ów nowy członek naszej rodziny planetarnej jest może jednym i drugim?” Raphael poza tern wnioskuje, że Plutonowi podlegają faszyzm i pokrewne ruchy.

Co do podporządkowania Plutonowi na wzór innych planet jednego ze znaków zodjaku istnieją dotąd również tylko hipotezy, aczkolwiek jest pewnem, że misterjum zodjaku musi mieć łączność z wszystkiemi planetami naszego układu, chociaż nie odkrytych jeszcze. Jak wiadomo poza księżycem i słońcem każda ze znanych w ciągu tysiącleci planet zarządzała dwoma znakami zodjakalnemi, jednym dodatnim, dziennym, — drugim ujemnym, nocnym. Po odkryciu Urana przydzielono mu sferę działania w dotychczasowym Saturnowym znaku Wodnika; później po odkryciu Neptuna, podporządkowano temuż znak nocny Jowisza Ryby, świetnie odzwierciadlający wpływy Neptuna.

Po odkryciu Plutona kolejno Mars stracić winien jeden ze swoich dwóch znaków, gdyż Pluton nosi według dotychczasowych badań raczej cechy Marsa, aniżeli innej planety. Poza tern ezoteryczna astrologja wskazuje na Urana jako wyższą oktawę emanacyj Merkurego, na Neptuna jako wyższą oktawę Wenery, a kolejno Pluton winien reprezentować wyższą oktawę wibracyj Marsa, gdyż ziemi, jako biernego objektu wpływów w tej kolejności się nie uwzględnia. Plutonowi, planecie ciemności i nocy, należałoby wobec tego podporządkować nocny znak Marsa, Skorpjona, znany zresztą jako znak najwięcej zawiły, najlepiej symbolizujący naturę Plutona. Niewątpliwie drogą statystyki i badań nad wpływami aspektów Plutona da się kiedyś sprecyzować jego wpływ. Wobec tego, że bieg Plutona w zodjaku znany na podstawie dokonanych obliczeń, istnieje już dziś sposobność wpisania go sobie do horoskopu (kto taki posiada) i badania jego wpływu jak i aspektów planetarnych, do niego tworzonych.

Mianowicie w roku 1852 Pluton wstąpił pod znak Byka, którego trzydzieści stopni przebiegł do roku 1883, poruszając się rocznie przeciętnie o jeden stopień. W roku 1883 wkroczył pod znak Bliźniąt a latem 1913 roku — a więc krótko przed wybuchem wojny światowej — wstąpił pod znak Raka, w którym dotychczas przebywa, biorąc przeto przez szereg ostatnich lat również udział w owym dla całe] ziemi tak tragicznym wpływie krzyża planetarnego, utworzonego przez Jowiszu, Saturna, Urana i Plutona. Stan Plutona w zodjaku dnia 1. stycznia 1932 roku znajduje się pod 21. stopniem 19 minut znaku Raka. Do maja wykonuje bieg wsteczny, osiągając w listopadzie maksymalną w tym roku długość pod 23. stopniem 24 min. Raka. Symbol astronomiczny Plutona jest następujący:

Najszczytniejsza wolność Blasków mieszka na powrotnej drodze do ich ogniska. W Niem bowiem wtedy dalej goreją potulnią hołdów, które Ono w uznaniu zamienia w jeszcze dłuższe odświętne swoje szaty, by tak przystrojone, słać je na dalsze wzloty, ku tem wspanialszym od-pocz-nie-niom.

Aleksander Drążewski, Orla męka

O SKORPIONIE cz.3, wypisy ze starych źródeł

Dodaj komentarz


Franciszek A. Prengel
Mężczyzna typu Skorpiona w stosunku do dwunastu rodzajów kobiet

“Niebo Gwiaździste”, nr 10/1936

Mężczyzna typu Skorpiona i niewiasta typu Barana prowadzą życie urozmaicone, lecz burzliwe. Związek ten stoi pod wyraźnym patronatem kosmicznego Marsa. Zaprzyjaźnienie następuje szybko. Wielka aktywność, energia i ambicja tworzą pęd ku realizacji wspólnych zamierzeń i poświęcenia się wspólnym namiętnościom, zainteresowaniom i ideałom. Z powodu swej męskości, impulsywności i żądzy panowania, niewiasta typu Barana jednakże wchodzi często w konflikt z równie silnie arbitralnym Skorpionowcem. Awantury w tym związku są prawie nie do uniknięcia, zwłaszcza na tle jego wielkiej zazdrości i skrytości.

Mężczyźnie typu Skorpiona i niewieście typu Byka grozi przesyt wspólnych namiętności i cech charakteru. Aczkolwiek oba te typy harmonizują ze sobą pod względem erotycznym, brak im jednakże zrozumienia psychicznego. Do porozumienia dochodzi szybko, lecz po wyładowaniu namiętności przeważnie następuje zobojętnienie. W trakcie pożycia występują też inne wewnętrzne przeciwności. Dużą winę ponosi przy tym uparta i niezależna, choć ekonomiczna niewiasta typu Byka. Zazdrość w tym związku odgrywa wielką rolę.

Mężczyzna typu Skorpiona i niewiasta typu Bliźniąt tworzą związek zmienności i niepewności. Namiętność Skorpionowca wprowadza niepokoi w życie uczuciowe wrażliwej i nerwowej niewiasty typu Bliźniąt. Częstokroć też występują w pożyciu nieporozumienia, to też nie posiada ono cech trwałości. Tym bardziej, że dwoista natura tej kobiety, żądnej nieustannych zmian, nie przyczynia się do powstania bardzo silnych węzłów. Mężczyzna w tym związku powinien unikać szorstkości i pobłażać słabostkom niewiasty Bliźnięcej.

Mężczyzna typu Skorpiona i niewiasta typu Raka zrealizują idealne małżeństwo, opanowawszy swoją zazdrość i przez uwrażliwienie uczuć. W domatorskiej, rozmiłowanej w dzieciach i gospodarstwie kobiecie typu Raka znajdzie mężczyzna i Skorpiona znakomite swoje dopełnienie. Aczkolwiek porozumienie nie następuje zbyt szybko i zachodzą tarcia w dziedzinie uczuć, istnieje możliwość szczęśliwego małżeństwa.

Mężczyzna typu Skorpiona i niewiasta typu Lwa idą przez życie wśród wybuchów namiętności i groźnych konfliktów. Oba te typy rozumieją się lepiej w przyjaźni aniżeli w małżeństwie. Istnieje obopólne zrozumienie erotyczne, lecz brak zgodności psychicznej. Porozumienie następuje stosunkowo szybko, lecz związek nie nosi cech trwałości. Niewiasta Lwa jest arbitralna, posiada wysokie wymagania i nie znosi sprzeciwu, podobnie jak mężczyzna Skorpionowy, Jest to związek dwojga ludzi, silnych charakterów, wielkich w swej miłości jak również nienawiści.

Mężczyzna typu Skorpiona i niewiasta typu Panny zrozumieją się beznamiętnie, lecz psują harmonię pożycia wzajemną dokuczliwością. Niewiasta Panny posiada zalety, jak: praktyczność, gospodarność i oszczędność, mogące stworzyć zgodne pożycie, gdy ukróci swoją uszczypliwość i dostrzeganie lub wytykanie wad nawet tam, gdzie ich w ogóle nie ma. Do porozumienia nie dochodzi szybko, zanim bowiem mężczyzna Skorpiona zdobędzie miłość niewiasty Panny, musi wpierw zdobyć jej zaufanie zrozumieniem psychicznym.

Mężczyzna typu Skorpiona i niewiasta typu Wagi pokochają się szybko, lecz stałość związku bywa niepewna. Raczej korzystniejsza jest przyjaźń i współpraca zawodowa. Silna namiętność, egoizm i zazdrość Skorpionowca mogą wypaczyć subtelną, wrażliwą, chętną towarzystwa i rozrywek naturę Wagi. Porozumienie następuje wówczas, gdy mężczyzna zdobędzie niewiastę równocześnie pod względem psychicznym i zmysłowym.

Mężczyzna typu Skorpiona i niewiasta typu Skorpiona są lepszymi przyjaciółmi i towarzyszami pracy, niż małżonkami. Szybko bowiem, mimo wzajemnej namiętności i silnie rozwiniętego elementu erotycznego, następuje przesyt. Nadto harmonię pożycia psują obustronna skrytość i zazdrość, oraz chęć wysunięcia na plan pierwszy swojej osoby. Porozumienie następuje nie łatwo.

Mężczyzna typu Skorpiona i niewiasta typu Łucznika prowadzą współżycie ciekawe i na ogół harmonijne. Uzupełniają się erotycznie i duchowo, na polu towarzyskim i zawodowym. Wzajemne zdobycie się następuje stosunkowo szybko. Energiczna, męska niewiasta trudno poddaje się rządom męża, który góruje nad nią stałością usposobienia.

Mężczyzna typu Skorpiona i niewiasta typu Koziorożca uzupełniają siebie i żyją przeważnie w zgodzie. Do porozumienia między obu tymi typami dochodzi jednak tylko wówczas, gdy mężczyzna, powściągnąwszy zmysły, potrafi ująć sobie niewiastę Koziorożca walorami psychiczno-intelektualnymi i życiowo praktycznymi.

Mężczyzna typu Skorpiona i niewiasta typu Wodnika wstępują w związki nieharmonijne, zagrożone rozłąką. Łatwość wyniknięcia sporów i nieporozumień zarówno w sprawach uczuciowych jak i w poglądach na życie. Brak wierności i stałości przywiązania jednego z partnerów, jak również momenty zazdrości, wysuwane przez Skorpionowego męża, przyczyniają się często do rozbicia tego związku.

Mężczyzna typu Skorpiona i niewiasta typu Ryb mimo przejściowych nieporozumień żyją względnie szczęśliwie. Nieporozumienia powstają zazwyczaj na tle różnicy poglądów na sprawy uczuciowe między impulsywnym i namiętnym Skorpionowcem a niezwykle wrażliwą i subtelną niewiasta typu Ryb. Do porozumienia przychodzi nie łatwo, gdyż niewiasta Ryb żąda wpierw zrozumienia duchowo-intelektualnego zanim nawiąże stosunki erotyczne. Kapryśny i niezdecydowany charakter żony Rybiej znajduje świetną podporę w zaradnym i czynnym mężczyźnie Skorpionowym.

M. Fandrejewski, Gwiazdy Alfonsa XIII. b. króla Hiszpanji, 1934

Dodaj komentarz


Gwiazdy Alfonsa XIII. b. króla Hiszpanji.

M. Fandrejewski, Toruń.

Wiadomem jest, jak tragicznie zakończył życie ostatni car rosyjski, Mikołaj II., którego wraz z rodziną zamordowano. Pamiętamy też, że w czasie rozruchów i rewolucji niemieckiej w listopadzie 1918 r. zmuszono WilhelmaII. do abdykacji i opuszczenia granic państwa. To samo stało się z Karolem Habsburgiem, Sułtanem tureckim, królami Bułgarji, Bawarji, Wirtembergii, Saksonji i t. d. Niedawno, bo przed trzema laty, spotkał Alfonsa XIII., króla Hiszpanji, ten sam los, mianowicie postąpiono z nim analogicznie jak z Wilhelmem II. i innymi. Pytamy, dlaczego wymienieni monarchowie nie zdołali zaskarbić sobie zaufania narodu, dopuścili do niezadowolenia społeczeństwa i pod presją zniknąć musieli z horyzontu, zrzekając się swych praw. Polityk mógłby nam tu dużo powiedzieć i na swój sposób tłumaczyć, dlaczego tak przyszło, wyliczyć błędy i grzechy tego lub owego monarchy, które rzekomo spowodowały utratę korony. Nie chcemy w to wnikać, lecz nas interesuje, czy taki lub inny los monarchy, jak zamordowanie cara, abdykacja Wilhelma II. i innych był do przewidzenia. Twierdzimy, że tak. Los każdego śmiertelnika jest już z góry, według praplanu Boskiego ustalony, a horoskop urodzenia daje możność stwierdzenia, jakie przeznaczenie go czeka. I tak jeden z angielskich astrologów przepowiedział już w roku 1899 upadek Wilhelma II. i jego abdykację. Znanych jest wiele innych wypadków, gdzie prognozy, wydane na podstawach astrologicznych, sprawdziły się z precyzyjną dokładnością. — Ale wróćmy do horoskopu Alfonsa XIII.

Alfons XIII. urodził się 17. V. 1886 r. o godz. 12. m. 20 w Madrycie. Otóż figura jego horoskopu. Wschodzi znak zodjakowy Panna, a kulminują Bliźnięta, znak intelektualny, których induktorem jest Merkury, genjusz urodzenia. Merkury ma swą pozycję w 9. domu horyzontalnym, domu o cechach intelektualno-duchowych. Połączenie sekstylne pomiędzy Merkurym a Saturnem wzmacnia wolę i daje bystrość umysłu. Mars, planeta energji i aktywności przy ascendencie wskazuje na męskość i odwagę, którą Alfons miał sposobność kilkakrotnie okazać, a w harmonijnem połączeniu z Saturnem, Księżycem i Merkurym daje mu szybką orjentację i bardzo wysoki stopień inteligencji.

Słońce, symbolizujące władzę, autorytet i samego monarchę, znajduje się w 10. domu horyzontalnym, najważniejszym odcinku horoskopu. Połączenie trygonalne z Jowiszem i Uranem w 2. domu horyzontalnym wskazuje na chęć gromadzenia majątku i szczęście w tym kierunku. Potwierdza to także połączenie 5. domu słonecznego (spekulacji) z 2. domem horyzontalnym. W ogóle stwierdzamy bardzo materjalistyczne usposobienie Alfonsa XIII., uwidocznione aż pięciu planetami w znakach ziemskich. Że całego majątku nie zdołał utrzymać, a większa jego część została na podstawie wydanego dekretu przez nowy rząd republikański skonfiskowana, zawdzięcza kwadraturze Saturna do Jowisza i Urana oraz opozycji Wenus do tych planet. W horoskopach władców Księżyc symbolizuje poddanych, naród. Od pozycji Księżyca w horoskopie zależy więc, jak się ustosunkuje naród do swego monarchy lub dyktatora. Przyjrzyjmy się Księżycowi na rysunku. Znajduje się on W Skorpionie w znaku swego „upadku”, a więc kosmicznie bardzo niekorzystnie, w opozycji do Słońca, Neptuna i Plutona w 7. domu słonecznym, a więc w domu jawnych wrogów. Neptun panuje także nad 7. domem horyzontalnym, w którym znajduje się Smoczy Ogon, noszący złowrogi charakter. Zrozumiemy teraz, dlaczego Alfonsowi XIII. było tak trudno rządzić, jeżeli miał cały naród, wykluczając małą grupę monarchistów, przeciwko sobie. We wszystkich swoich zarządzeniach i w podpisywaniu aktów państwowych okazywał zupełnie nieszczęśliwą rękę, co wynika niedwuznacznie z pozycji Księżyca w 3. domu horyzontalnym. I tak parł do wojny w Marokko, która była dla Hiszpanji niekorzystna. Wówczas odezwały się pierwsze pomruki niezadowolenia wśród społeczeństwa. W ostatnich latach swego panowania zamianował Primo de Riverę dyktatorem, a przez akt ten stracił zupełnie sympatję narodu. Ale najfatalniejszą konstelacją w horoskopie Alfonsa XIII. to pozycja Saturna w Raku w 11. domu horyzontalnym, domu przyjaciół i stosunku króla do nich. Tak samo jak Księżyc, znajduje się i Saturn w jak najgorszem położeniu, nabiera pod Rakiem emanacyj księżycowych, udzielając się niekorzystnie. Otrzymuje on kwadraturę planety Wenus z 11. domu słonecznego oraz takie same połączenie Jowisza i Urana w Wadze.

Alfons XIII. stał pod wpływem swych nieszczerych przyjaciół, ulegał radom i podszeptom Saturna, a więc ludziom wielkich majątków t. zw. mocarstwom anonimowym Żydzii, masoni), którym zależało na jego utrąceniu. Wpadłszy raz w ich sidła, nie wydostał się już i został zmuszony do opuszczenia Hiszpanji. W sukurs przyszedł przeciwnikom Uran, planeta rewolucji i komunistycznego światopoglądu, który znajduje się w znaku otwartych wrogów w Wadze, i takowy wykonał „całą robotę”. Pomoc szła również ze strony niewiast (Wenus w 11. domu słonecznym), wykonujących dworskim zwyczajem rolę wywiadowców i pośredniczących w tajnych zleceniach (Wenus w 8. domu horyzontalnym). Wpływowi Marsa przy ascendencie oraz Uranowi należy też przypisywać dwa zamachy, które na niego dokonano, pierwszy dnia 2. VI. 1905 r., drugi zaś w dniu zawarcia małżeństwa, t. j. 31. V. 1906 r. Wyszedł z nich cało. Ma to do zawdzięczenia w pierwszym rzędzie znakomitemu połączeniu Jowisza z Słońcem oraz dyrekcji Jowisza w koniunkcji z ascendentem, która wówczas była czynna. Początek roku !93! był dla Alfonsa XIII. bardzo krytyczny. Uran i Saturn osiągnęły w swym biegu miejsca opozycyjne do własnych pozycyj, wywołując silne napięcie i kryzys. W chwili, kiedy król był zmuszony oddać władzę (dnia 14. IV. 1931 r., godz. 17), ascendent nowej republiki hiszpańskiej stał na miejscu Urana horoskopu Alfonsa XIII., a matematyczny zenit horoskopu republiki padał na miejsce Saturna horoskopu króla.   Azali to tylko przypadek?

Alfons XIII., nie mając już ugruntowanego bytu, złożył władzę królewską, pełną konfliktów, przygód i zmagań się z losem i ludźmi. Powstaje pytanie, czy Alfons XIII. raz kiedyś uzyska tron z powrotem i obejmie dawniej zajmowaną pozycję. Stwierdzić wypada, że ją stracił bezpowrotnie. Potwierdza to horoskop urodzenia. Przypatrzmy się Księżycowi, Wenerze, Jowiszowi i Saturnowi. Planety te stoją kosmicznie w niekorzystnych znakach i aspektach, atakując się wzajemnie i nie mogąc przynieść tych dobroczynnych wpływów, które zwykle dają. Uwzględniając także pozycję planet w poszczególnych odcinkach horoskopu, jak też zmienne znaki przy domach narożnych, dochodzimy do wniosku, że misja Alfonsa XIII. brania udziału w kierowaniu narodami, skończyła się, nawet gdyby w Hiszpanji miała jeszcze kiedyś wrócić monarchja. Dyrekcje, które w przyszłości będą czynne, nie przyniosą nic Korzystnego. Skoro Saturn progresywnie osiągnie ascendent i pozycję Marsa radyks, a Mars punkt sensytywny śmierci (miejsce naznaczone w rysunku +), Uran zaś zdobędzie punkt niebieskiej sfery Nadiru, wtenczas nastąpi śmierć, co będzie miało miejsce w miarę zbliżenia się 62 roku życia[1].


[1] Ślub p. Prezydenta Mościckiego przepowiedziany już przed rokiem! Na str. 38 P. K. A. r. 1933 prognostykowaliśmy p. M. następująco: „W życiu osobistem wskazuje Uran na nowe przeobrażenia małżeńskie i rodzinne. Lepsze te wpływy, przynoszące powodzenie w sferze własnej, będą miały miejsce jesienią tego roku…” A więc jeszcze jedna dosłownie ziszczona przepowiednia!

Fr. A. Prengel, Znaczenie tatw i godzin planetarnych w życiu codziennem, 1934

Dodaj komentarz


Znaczenie tatw i godzin planetarnych w życiu codziennem

Fr. A. Prengel.

Według współczesnej nauki wszystko we wszechświecie drga i stanowi zespół wirujących atomów. W ostatnich latach nauka zbliża się też coraz bardziej do pojęć astrologicznych. Przyczyniły się do tego bardzo m. inn. badania nad tajemmczemi wibracjami, pochodzącemi z dalekiego wszechświata. Są to tak zwane promienie kosmiczna, znane astrologji od wielu tysięcy lat. Wśród tych promieni znajduje się pewien rodzaj rytmicznych drgań, falujących bezustannie w eterze kosmicznym, jak też działających w nas samych. Wtajemniczeni hinduscy nadali tym wibracjom nazwę „tatwa”, co znaczy tyle co „ruch”.

Istnieje pięć takich zasadniczych tatw, noszących nazwy:

1. Akash (czytaj: akasz),

2. Vayu,

3. Tejas (czytaj: tedżas),

4. Prithvi,

5. Apas.

Powyższej kolejności odpowiadają następujące kolory, czarny, zielony wzgl. niebieski, czerwony, żółty i biały. Komu więc trudno zapamiętać nazwy hinduskie w celu orjentacji, posługiwać się może nazwą koloru danej tatwy. Kolory te nie zostały jednak dowolnie przydzielone danym tatwom, lecz mają głębsze znaczenie. Mianowicie wrażliwsze osoby widują w czasie wibracyj poszczególnych tatw pewne odmienne zabarwienie eteru. Zabarwienie to ma się właśnie wyrażać w tych kolorach i odpowiadać kolejności powyżej wymienionej. Zrozumiemy to przy analizie każdej z tatw, reprezentujących nic więcej jak rytmiczną pulsacją energji, utajonej w poszczególnych ciałach planetarnych naszego układu słonecznego. Jak już wiadomo posiadaczom „Tatwicznego zegara Szczęścia„, wibracje tatw odbywają się bezustannie. Ze wschodem słońca w danej miejscowości pobytu rozpoczyna się zawsze drganie tatwy czarnej, po upływie 24 minut drga zielona, poczem czerwona, żółta i biała tatwa. Po upływie 2 godzin (5×24 minuty) rozpoczyna się znowu działanie czarnej tatwy, poczem znowu czerwonej i t. d. Wciąż w tej samej kolejności, aż do następnego wschodu słońca, rozpoczynającego się znowu akashem czyli czarną tatwą.

Nie na to tutaj miejsce, aby roztaczać teoretyczne rozważania nad możliwością przejawiania się wibracyj tatw w tej formie i tej kolejności. Nas interesuje praktyka. A takowa potwierdza to, co nam tradycja hinduska pozostawiła. Poniżej podaję tabelę, obrazującą według nauk hinduskich stosunek tatw do niektórych ważnych pojęć ludzkich.

Tatwa Kolor Planeta Żywioł Ruch (kierunek) Natura Zmysł Smak
Akash czarny Saturn eteryczny poprzeczny (wszechstr.) zimna słuch gorzki
Vayu zielony Merkury powietrzny kolisty (północ) chłodna czucie kwaśny
Tejas czerwony Mars — Słońce ognisty wzwyż (połudn.) gorąca wzrok żrący
Prithvi żółty Jowisz ziemski skośny (zachód) ciepła węch słodki
Apas biały Księżyc — Wenus wodny w dół (wschód) chłodna smak ściągający

Głębiej studjujący znajdą w tej tablicy niejedną ciekawą analogję, która też ułatwi zrozumienie działania tatw.

Jak w życiu codziennem praktycznie wykorzystywać poszczególne tatwy, wykazuje poniższe zestawienie, według którego wskazań według możności działać należy.

Czarna tatwa: Wpływ niszczący i hamujący. W czasie jej działania powinna odpoczywać wszelka czynność.

Zielona tatwa: Wpływ jej nosi charakter zmienny, niestały. W czasie jej działania załatwiać korespondencję, wysyłać listy, rozpoczynać pracę umysłową i naukową, spacery, krótkie podróże, wycieczki _ turystyczne i wszystkie sprawy, wymagające szybkiego załatwienia. — Nie kąpać się! W tej tatwie powstają oszustwa, podstępy, fałsze i plotki.

Czerwona tatwa: Nosi charakter podniecający i gwałtowny. Potęguje czynność, odwagę i przedsiębiorczość. Podwyższa temperaturę ciała, tak że kąpiel zimna nie szkodzi zdrowiu. Nadaje się do wykonania czynów odważnych, rozpoczęcia polowania i spraw łącznie z wojskiem, policją i przemysłem metalowym. Innych spraw nie załatwiać, gdyż przynoszą gniew i niezadowolenie. W tej tatwie istnieje większe niebezpieczeństwo wypadków, zranień i t. p.

Żółta tatwa: Uspakaja i uszczęśliwia. Jest tatwą powodzenia. Nadaje się do rozpoczęcia wszelkich spraw, noszących cechy trwałości. Zawierać małżeństwa, przyjaźń. Rozpoczynać długie podróże, procesy. Szukać protekcji. Składać wizyty, również władzom, z wyjątkiem wojskowych. Uskuteczniać przeprowadzki, sprawy podatkowe, pieniężne, bankowe i ewentl. handlowe. Kupować losy loteryjne, spekulować, przyjmować sługi i rozpoczynać wszelkie prace w zakres gospodarstwa wchodzące.   Przyjmować pożywienie.

Biała łatwa: Działa harmonicznie i rozweselająco. Równie dobroczynna jak żółta. Załatwiać wszelkie sprawy pieniężne i handlowe, kupna i sprzedaży, miłości i przyjaźni, sztuki i zdobnictwa, przyjemności i rozrywek. Obejmować nowe posady, rozpoczynać prace gospodarcze, rolnicze i ogrodnicze. Składać wizyty. Przyjmować lekarstwa. Kupować żywność, odzież i obuwie. Rozpoczynać dłuższe podróże, szczególnie wodą. Uprawiać kulturę ciała, sport i gimnastykę. Uskuteczniać umowy.   Kłaść się do snu i rano wstawać.

Kto posiada „Tatwiczny zegar Szczęścia”[1], może jednym ruchem ręki stwierdzić rodzaj działającej tatwy w jakiejkolwiek porze dnia i w jakiejkolwiek bądź miejscowości w Polsce. (Zegar nabyć można pod adresem redakcji: Bydgoszcz, Magdzińskiego 1. Cena 1.50 zł z przesyłką. Pieniądze przesłać blankietem P. K. O. na konto Prengel, nr. 211.148.)

Godziny planetarne.

Naukom starożytnym był też jeszcze znany pewien inny rytmiczny rozkład codziennych wibracyj kosmosu. Są to tak zwane godziny planetarne, dla których zrozumienie dziś już prawie całkiem zanikło. Ongiś atoli w epoce rozkwitu alchemji i magji stały wysoko w znaczeniu i przystosowano do nich ważne czynności życiowe, jak my to dziś czynimy w stosunku do tatw. Czem różnią się jedne od drugich. Według mojego osobistego zdania należy tatwom przypisać większe znaczenie niż godzinom planetarnym, w tatwach przejawiają się rzeczywiste siły kosmiczne. Ich wibracje nie wiążą się w tej mierze z omylnemi receptami chronologicznemi, które cechują godziny planetarne. Tatwy działają w nieskończoność. Nie mają zasadniczo żadnego związku z tym lub owym dniem tygodnia. Omyłki w rachubie czasu są dla nich bez znaczenia. Codzienny wschód słońca jedynie, a więc chwila — decydującej od zarania istnienia ziemi walki i zwycięstwa światła nad ciemnością — daje nowy impuls tej rytmice kosmosu. Działanie godzin planetarnych ma natomiast więcej symboliczny charakter. Odzwierciadlają się w niem np. święte liczby kabalistyczne 7 i 12. Dobę dzieli się tu bowiem na 12 godzin dziennych i 12 godzin nocnych, a każdej takiej godzinie przydziela się jedną z planet jako regenta. Tydzień liczy 7 dni, a każdy z nich jest poświęcony jednemu z dawniej znanych siedmiu ciał kosmicznych według następnego porządku: poniedziałek — Księżyc, wtorek — Mars, środa — Merkury, czwartek — Jowisz, piątek — Wenus, sobota — Saturn, niedziela — Słońce. Dobę dzieli się na 12 dziennych godzin planetarnych od wschodu do zachodu słońca i tyleż godzin nocnych od zachodu do Wschodu słońca. Oczywiście wskutek zmiennej długości przyświecania Słońca długość godzin planetarnych w poszczególnych porach i dniach roku stale zmienia się, może więc wynosić daleko mniej lub więcej niż 60 minut, czyli jedną godzinę normalną. Dzielić tu trzeba rzeczywistą długość dnia od wschodu do zachodu przez 12, co w rezultacie daje jedną godzinę planetarną. Podobnie postępuje się też z czasem od zachodu, co daje długość nocnych godzin planetarnych. Wschody Słońca, potrzebne do tych obliczeń na wszystkie stopnie szerokości na obszarze Polski, podaje pierwsza część niniejszego kalendarza. Zapamiętać należy, że wszystkie tam podane wschody i zachody (z wyjątkiem 52°, obliczonego ściśle na Warszawę), wymagają drobnej poprawki, gdyż są obliczone na czas środkowo-europejski (15° długości!). Należy więc stwierdzić, pod jakim stopniem długości leży miejscowość zamieszkania i poczem tyle razy po 4 minuty odjąć, ile stopni długości na wschód jest oddalona od 15° długości np. na Bydgoszcz: odjąć 12 minut (18° długości!)

Poznań: 8 min. (17° dł.), Kraków: 20 min. (20° dł.), Lwów: 36 min. (24° dl.), Wilno: 40 min-(25° dł.) i t. d. Obliczywszy sobie długość godziny planetarnej danego dnia, znajdujemy sobie pożądaną godzinę planetarna według następującej tablicy.

Godzina planetarna Niedziela Poniedziałek Wtorek Środa Czwartek Piątek Sobota
dzień 1 Słońce Kf.iężyc Mars Merkury Jowisz Wenera Saturn
2 Wenera Saturn Słońce Księżyc Mars Merkury Jowisz
3 Merkury Jowisz Wenera Saturn Słońce Księżyc Mars
4 Księżyc Mars Merkury Jowisz Wenera Saturn Słońce
5 Saturn Słońce Księżyc Mars Merkury Jowisz Wenera
6 Jowisz Wenera Saturn Słońce Księżyc Mars Merkury
7 Mars Merkury Jowisz Wenera Saturn Słońce Księżyc
8 Słońce Księżyc Mars Merkury Jowisz Wenera Saturn
9 Wenera Saturn Słońce Księżyc Mars Merkury Jowisz
10 Merkury Jowisz Wenera Saturn Słońce Księżyc Mars
11 Księżyc Mars Merkury Jowisz Wenera Saturn Słońce
12 Saturn Słońce Księżyc Mars Merkury Jowisz Wenera
noc 1 Jowisz Wenera Saturn Słońce Księżyc Mars Merkury
2 Mars Merkury Jowisz Wenera Saturn Słońce Księżyc
3 Słońce Księżyc Mars Merkury Jowisz Wenera Saturn
4 Wenera Saturn Słońce Księżyc Mars Merkury Jowisz
5 Merkury Jowisz Wenera Saturn Słońce Księżyc Mars
6 Księżyc Mars Merkury Jowisz Wenera Saturn Słońce
7 Saturn Słońce Księżyc Mars Merkury Jowisz Wenera
8 Jowisz Wenera Saturn Słońce Księżyc Mars Merkury
9 Mars Merkury Jowisz Wenera Saturn Słońce Księżyc
10 Słońce Księżyc Mars Merkury Jowisz Wenera Saturn
11 Wenera Saturn Słońce Księżyc Mars Merkury Jowisz
12 Merkury Jowisz Wenera Saturn Słońce Księżyc Mars

Działanie ich prawie zupełnie podobne do działań tatw i należy się odpowiednio posługiwać wskazówkami pod tatwami podanemi. Godzina Saturna odpowiada tatwie czarnej, godzina Słońca i Marsa — czerwonej, godzina Jowisza — żółtej, godzina Merkurego — zielonej, a godzina Wenery i Księżyca — białej tatwie.

Oczywiście pora dnia, w której po obliczeniu stwierdzamy jednoczesne działanie dobroczynnej tatwy i pomyślnej godziny planetarnej, oznacza harmonijny i uszczęśliwiający moment wibracyj kosmosu, który dla swych przedsięwzięć bezwzględnie należałoby wykorzystać.


[1] Wkrótce zamieszczę fotokopię książki Prengla „Tatwiczny zegar Szczęścia” na blogu.

Fr. A. Prengel, Katastrofy lotnicze w świetle astrologji, 1934

Dodaj komentarz


Katastrofy lotnicze w świetle astrologji

Kiedy nie wolno latać w 1934?

Fr. A. Prengel

Cztery lata   w Kalendarzu Astrologicznym na rok 1929 omówiłem już w osobnym artykule właściwe przyczyny katastrof lotniczych w Polsce. Horoskop naszej współczesnej Rzeczypospolitej jest pod niektóremi względami fatalny co do lotnictwa. Planeta Uran – symbol lotnictwa, jak nowoczesnej komunikacji w ogóle – tworzy kwadratury do Słońca i Wenery (ta ostatnia obrazuje w pojęciu astrologicznym Polskę!) oraz pozycję do śmiercionośnego Saturna. Wobec tego zupełnie zrozumiałe, patrząc z planu kosmicznego, że liczbowo jest u nas więcej katastrof lotniczych niż w innych krajach. Świadomość tego faktu powinna jednak miarodajnym czynnikom nareszcie otworzyć oczy i skłonić do rozporządzeń, zdążających do zmniejszenia dla państwa strat tak w materjale samolotowym jak i ludzkim. Jakim sposobem to da się osięgnąć? Przedewszystkiem należy wzbronić ryzykownych lotów w tak zwane dni „krytyczne” (podane są w każdym roczniku w pierwszej części kalendarza!). W dni te panują w kosmosie wielkie dysharmonijne napięcia, oddziaływujące również ujemnie na stan elektromagnetyczny naszej atmosfery. Wpływ takich ujemnych konstelacyj pośrednio działa też na ludzi i podnieca ich stan psychiczny i nerwowy, co u lotników powiększa niebezpieczeństwo nagłych niedyspozycyj, a więc i wypadków w czasie lotu. Nowoczesna statystyka astrologiczna stwierdziła, że pod pewnemi specyficznemi konstelacjami potęguje się niebezpieczeństwo katastrof lotniczych (oczywiście i samochodowych jak i komunikacyjnych wogóle). W pewne dni katastrofy poprostu sypią się jak z „rogu obfitości”.  Prasa pisze wówczas o „prawie serji” i t. p. Niedawno temu rozmawiałem z pewnym kapitanem lotnictwa, twierdzącym, że on sam, jak i wielu jego kolegów pilotów, święcie wierzy, że gdy w pewnej miejscowości wydarzy się katastrofa lotnicza, to bezpośrednio następuje na tern samem lub innem miejscu jeszcze drugi wypadek. To „prawo serji” nie jest atoli niczem innem jak krytyczną „konstelacją” danego dnia, pod której wpływem lotnicy, podatni na nią analogicznym układem planet horoskopu urodzenia, ulegają wypadkom.

Ta podatność do katastrof daje się więc z góry obliczyć i przewidzieć. Fatum niewiedzy, bezmyślności i obojętności, nieraz i ślepego uporu niestety, utrudnia unikanie tych katastrof. Tak np. ostrzegałem w prasie polskiej lotników Idzikowskiego i Kubalę przed pierwszym i drugim ich lotem transatlantyckim, podając dni, w jakie nie wolno lecieć. Drugi i ostatni tragiczny swój lot w lipcu 1929 r. rozpoczęli właśnie w dzień podany przeze mnie jako „krytyczny pierwszego stopnia”. Podobno pogoda nad Atlantykiem „sprzyjała” (owszem w fantazji urzędowych meteorologów!). Zresztą — jak fama-głosi — wybrali datę 13. rzekomo dlatego, że to szczęśliwa liczba Marszałka Piłsudskiego! Finał tej smutnej eskapady znany! Ale przyjrzyjmy się wydarzeniom ostatniej chwili! Piszemy 11. września 1933 r.! Świetni lotnicy polscy, ppłk. Filipowicz, dyr. departamentu lotnictwa cywilnego i kpt. Lewoniewski startują samolotem P. Z. L. 19 w celu pobicia rekordu międzynarodowego. Wybrali feralną pierwszą rocznicę tragicznej śmierci Ikarów polskich Żwirki i Wigury, którzy rok temu ulegli śmiertelnej katastrofie w orbicie krytycznej konstelacji: Mars kwadratura Uran (!). Wybrali ten dzień, mimo że w prasie polskiej (m. in. w I. K. C. z dnia 2. IX. 1933) ostrzegałem, że w dni od 8. do 15. września 1933 r. panują krytyczne konstelacje, przynoszące liczne katastrofy na lądzie, morzu i w powietrzu (tak dosłownie!). Wybrali 11. września 1933 r., mimo że na stronie 21. Polskiego Kalend. Astrologicznego r. 1933 — wydawnictwa, które powinno być w ręku każdego lotnika polskiego, dbałego o los własny i państwa — dzień ten był określony jako krytyczny, katastrofalny (Mars w ścisłej kwadraturze do Saturna!) i znany jako taki już od roku wszystkim czytelnikom kalendarza. Miarodajne czynniki w Warszawie atoli tego nie wiedziały! Rezultat lotu: katastrofa! Fatum zażądało znowu jednej ofiary w postaci bohaterskiego kpt. Lewoniewskiego ![1])

Po powyższych smutnych rozważaniach podaję poniżej na rok 1934 kalendarzyk, wskazujący dni, w które istnieje większe niebezpieczeństwo wypadków i katastrof lotniczych (również samochodowych!). Krytyczne daty podane tłustym drukiem poleca się szczególnej uwadze:

Styczeń: 1.-4., 6., 9., 10.-18., 21.-24, 27., 29.-31.

Luty: 1., 4.-11., 13.-18., 20., 22., 25.-28.

Marzec: 1., 2., 4.-11., 16., 17., 19., 20., 23.-28., 30., 31. ,

Kwiecień: 1., 3,-10., 12.-21., 24., 25., 27.-30.

Maj: 1.-9., 11.-15., 18.-23., 26.. 28.-31.

Czerwiec: 1.-3., 6., 8., 10., 12., 15.-18., 22., 24., 25.-28.

Lipiec: 2., 4.-9., II., 12., 14., 17.-20.. 22.. 24.-31.

Sierpień: 1.-3., 7., 9.-13., 15.-19., 21.-24., 27.—31.

Wrzesień: 1.—10., 12.-15., 17., 19., 20., 23.-30.

Październik: 2.-11., 14.-18., 21.-31.

Listopad: 2., 3., 6., 9.-15., 18., 19., 23., 26.-30.

Grudzień: 1.-9., 12., 14.-16., 18.-21., 23.. 26., 28.-31.

Źródło: Polski Kalendarz Astrologiczny. Almanach Wpływów Kosmicznych, rok 1934, s.65-66


[1] W przeddzień druku niniejszego kalendarza (dn. 3. października 1933r.) prasa właśnie przynosi znowu dwie smutne wiadomości: zderzenie się (we wtorek dnia 3. X.) dwóch samolotów w powietrzu nad Strzeszynem (p. Poznaniem), ulegających zniszczeniu. Porucznicy-piloci Laguna i Gazda zdołali uratować się za pomocą spadochronów. Tegoż dnia w południe pod Wąsowem (p. Ostrowią Maz.) samolot runął na stodołę, ulegając zdruzgotaniu. Pilot por Klosek zabity. Otwieram Polski Kalendarz Astrologiczny na r. 1933. Na str. 23 pod datą 3. października wydrukowane tłustym drukiem: Krytyczny dla ruchu samochodowego, kolejowego, lotniczego! I znów panowie lotnicy zlekceważyli sobie nieomylne pismo nieba.   Quousque tandem . . . ?

Older Entries